Barcelona wymęczyła wygraną z Rayo
Po efektownym triumfie nad Newcastle United w Lidze Mistrzów, piłkarze FC Barcelony wrócili na ligowe boiska pełni optymizmu. Tym razem czekało ich starcie z wymagającym Rayo Vallecano, które w ostatnim ligowym pojedynku potrafiło postawić się Dumie Katalonii. Ostatecznie gospodarze sięgnęli po komplet punktów, choć Robert Lewandowski zszedł z boiska już w przerwie po wyjątkowo anonimowej pierwszej połowie.
FC Barcelona przystępowała do niedzielnego meczu z Rayo Vallecano z podniesionymi głowami po pogromie Newcastle United (7:2) i awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Fani na Spotify Camp Nou liczyli na kolejne widowisko, ale goście z Madrytu już nie raz pokazali, że potrafią postawić trudne warunki faworytom.
Początek spotkania mógł zaskoczyć miejscowych – Rayo błyskawicznie stworzyło groźną sytuację, gdy Carlos Martin znalazł się oko w oko z Joanem Garcią. Bramkarz Barcy zachował zimną krew i zatrzymał strzał rywala. To był jednak ledwie sygnał ostrzegawczy, bo później podopieczni Hansiego Flicka przejęli inicjatywę.
Brazylijczyk Raphinha rozpoczął festiwal pressingu, przejął piłkę na środku i pognał w stronę bramki, ale jego uderzenie przeszło tuż obok słupka. Chwilę później padł decydujący cios: w 24. minucie precyzyjne dośrodkowanie Joao Cancelo zamienił głową na gola Ronald Araujo, wyprowadzając Barcę na prowadzenie.
Jeszcze przed przerwą Raphinha był bliski podwyższenia wyniku, lecz po jego strzale oraz interwencji Augusto Batalli futbolówka obiła poprzeczkę i wróciła do gry. Paradoksalnie, w tej części meczu zupełnie niewidoczny był Robert Lewandowski – napastnik miał tylko 10 kontaktów z piłką i do szatni udał się bez choćby jednego groźnego zagrania. Po zmianie stron Flick zdecydował się zdjąć Polaka, wpuszczając na murawę Ferrana Torresa.
Po przerwie madrycka drużyna ruszyła śmielej – Alvaro Garcia i rezerwowy Unai Lopez groźnie testowali czujność Garcii, który jednak bronił jak w transie. Z minuty na minutę gospodarze cofnęli się jeszcze głębiej, skupiając się na utrzymaniu skromnej zaliczki. W 84. minucie los mógł się odwrócić, gdy Alfonso Espino wyszedł sam na sam, ale nie trafił do siatki, czym uratował Barcę przed stratą punktów.
FC Barcelona – Rayo Vallecano 1:0 (1:0)
1:0 Ronald Araujo 24