Barcelona ogłasza kontuzję Ferrana Torresa krótko przed meczem z Betisem
Raptem godzinę przed pierwszym gwizdkiem na Spotify Camp Nou, FC Barcelona oficjalnie potwierdziła absencję Ferrana Torresa w meczu z Realem Betis. Klub zdradził przyczynę jego wykluczenia ze składu, a sytuacja kadrowa Katalończyków staje się coraz trudniejsza. W tym samym czasie pewne było już, że Hansi Flick nie skorzysta też z Lamine'a Yamala i Frenkiego de Jonga. Dla Roberta Lewandowskiego ten wieczór na domowym stadionie miał mieć szczególne znaczenie.
Tuż przed kluczowym starciem FC Barcelony z Realem Betis na Spotify Camp Nou kibiców zaskoczył komunikat klubu dotyczący Ferrana Torresa. Na nieco ponad godzinę przed rozpoczęciem spotkania podano, że hiszpański napastnik nie będzie dostępny dla Hansiego Flicka. Jako powód wymieniono przeciążenie mięśnia dwugłowego lewego uda.
Oficjalna wiadomość pojawiła się na platformie X niedługo przed pierwszym gwizdkiem, ustawiając przygotowania Blaugrany w zupełnie innym świetle. Przeprowadzone u Ferrana Torresa badanie rezonansem magnetycznym wykazało przeciążenie mięśniowe, co automatycznie wykluczyło gracza z niedzielnej kadry meczowej.
Absencja Ferrana Torresa oznacza kolejne ograniczenie dla szkoleniowca Barcelony. Już wcześniej było bowiem wiadomo, że w starciu z Betisem nie zobaczymy także Lamine'a Yamala i Frenkiego de Jonga. W praktyce to poważne kadrowe braki tuż przed ostatnim domowym spotkaniem Katalończyków w tym sezonie.
Mimo tych trudności, według wcześniejszych informacji, miejsce w wyjściowej jedenastce miał zachować Robert Lewandowski. Wszystko wskazuje na to, że wieczór na Spotify Camp Nou nabiera dla kapitana reprezentacji Polski szczególnego znaczenia – starcie z Betisem to jego ostatnia okazja do gry na własnym stadionie w obecnej kampanii.