Jose Mourinho walczy z Barceloną o Bernardo Silvę
Bernardo Silva, były kapitan Manchester City, mógł latem stać się wolnym zawodnikiem, a jego transfer do Barcelony wydawał się niemal przesądzony. Jednak decyzję o przyszłości odłożył do zakończenia mistrzostw świata.
Bernardo Silva od dawna wzbudza zainteresowanie Barcelony, która wielokrotnie łączyła go z transferem do swojego zespołu. W tym roku pomocnik miał szansę przejść na zasadzie wolnego transferu, a negocjacje zdawały się być na finiszu. Jednak sam zawodnik postanowił poczekać z decyzją do zakończenia Mistrzostw Świata.
Teraz w wyścigu o podpis Portugalczyka pojawił się Jose Mourinho. Doświadczony trener ma objąć stanowisko w Realu Madryt, jeśli Florentino Perez wygra wybory. Mourinho już podobno rozmawiał bezpośrednio z Silvą, pokazując realne zainteresowanie 31-latkiem. Oprócz Realu w grze są także Atletico Madryt i PSG, jednak doświadczenie i autorytet Mourinho, połączone z portugalskim rodowodem piłkarza, mogą zrobić różnicę.
Mimo rosnącej konkurencji, Barcelona ma swoje atuty. Agent Silvy, Jorge Mendes, spotkał się już z prezesem Laportą i Deco, którzy zaproponowali zawodnikowi kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia oraz wynagrodzenie w wysokości 13 milionów euro brutto. Bernardo ceni sobie La Ligę i patrzy na nią jako na idealne miejsce do kontynuowania kariery, a także darzy kataloński klub dużym szacunkiem.
Wiek i doświadczenie Silvy to wartości, które mogą wzbogacić drużynę prowadzaną przez Flicka, zwłaszcza że piłkarz jest bardzo wszechstronny i może pełnić różne role na boisku.
Choć decyzja jest wstrzymana do zakończenia mundialu, to właśnie rywalizacja między Mourinho a Barceloną o Bernarda Silvę będzie jednym z ciekawszych wątków transferowych po zakończeniu turnieju.