Wprowadził rezerwy Legii do drugiej ligi, ma odejść z klubu
Decyzja zapadła – Filip Raczkowski najprawdopodobniej nie poprowadzi rezerw Legii Warszawa w nadchodzącym sezonie 2. Ligi. Trenerska karuzela rusza z impetem, a 34-latek przyciągnął uwagę kilku zespołów z Ekstraklasy, które rozważają jego kandydaturę na asystenta w sztabach pierwszych drużyn. To zaskakujący zwrot po niedawnym awansie z „Wojskowymi” oraz mistrzostwie Polski zdobytym z młodzieżowym zespołem U-19. Raczkowski nie wybiera się jednak do sztabu Marka Papszuna, choć takie plotki również się pojawiły.
Wszystko wskazuje na to, że Filip Raczkowski pożegna się z Legią Warszawa szybciej, niż wielu się spodziewało. Według źródeł blisko klubu trudno będzie go przekonać do pozostania na stanowisku trenera stołecznych rezerw przed startem nowego sezonu 2. Ligi. 34-latek rozpętał wokół siebie małe zamieszanie transferowe – zainteresowanie osobą Raczkowskiego zdążyło już zgłosić kilka zespołów z Ekstraklasy. Wśród nich wymienić można choćby Koronę Kielce, gdzie rolę szkoleniowca widziano raczej w roli asystenta.
Jak podkreślają osoby z otoczenia trenera, rozmowy z klubami ekstraklasowymi dotyczą wyłącznie funkcji asystenta przy pierwszych zespołach. Co ciekawe, Raczkowski dostał też propozycje z I ligi, gdzie realnie mógłby przejąć stery jako pierwszy trener.
Ostatnio głośno było o możliwym przejęciu przez Raczkowskiego Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Jak donoszono, miał jednak odmówić objęcia klubu z Mazowsza. Ostatecznie temat ten – który nieznacznie wydłużył się w mediach pod koniec maja – został zamknięty całkowicie w ostatnich dniach.
Nie brakuje spekulacji o możliwym dołączeniu Raczkowskiego do sztabu Marka Papszuna, lecz według doniesień nie było nawet zalążka rozmów w tym kierunku. Zainteresowanie jego osobą w kręgach polskiej piłki wzrosło zwłaszcza po tym, jak z „Wojskowymi” wywalczył awans do 2. Ligi oraz sięgnął po mistrzostwo kraju z zespołem U-19.