Ian Rush trafił do szpitala. Legenda Liverpoolu dwa dni na intensywnej terapii
Ian Rush – legenda Liverpoolu i rekordzista bramek tego klubu – został błyskawicznie przewieziony do szpitala po poważnych problemach z oddychaniem. W ciągu krótkiej chwili znalazł się na oddziale intensywnej terapii, gdzie spędził blisko dwie doby. Chociaż przyczyna nagłego pogorszenia zdrowia nie jest jeszcze oficjalnie potwierdzona, podejrzewa się wpływ krążącej po kraju tzw. „supergrypy”. Stan byłego napastnika ustabilizował się, Rush powoli dochodzi do siebie, ale wciąż przebywa na obserwacji.
Ian Rush, bezsprzecznie jedna z największych ikon w historii Liverpoolu, przeżył ostatnio bardzo trudne chwile po tym, jak w swoim domu nagle zaczął mieć poważne kłopoty z oddychaniem. Jak podał brytyjski Daily Mail, służby medyczne zareagowały błyskawicznie – już po kilku minutach Rush był w drodze do szpitala w Chester.
64-letni rekordzista klubu z Anfield, który zdobył dla Liverpoolu aż 346 bramek, trafił prosto na oddział intensywnej terapii. Tam spędził blisko 48 godzin, walcząc o powrót do normalnego funkcjonowania. Lekarze podejrzewają, że przyczyną złego samopoczucia była fala nowych infekcji grypopodobnych, która w ostatnich dniach zalała Wielką Brytanię. Brytyjskie media opisują ją jako prawdziwą „supergrypę”.
O tym, jak trudna była ta sytuacja, najlepiej świadczą słowa przedstawiciela Liverpoolu: klub szybko wydał oficjalne podziękowania dla personelu szpitalnego, podkreślając: „wszyscy życzą Ianowi szybkiego powrotu do zdrowia”. Mimo dramatycznego początku sytuacji, obecnie Rush określany jest jako osoba w „dobrym nastroju” – wciąż przebywa na oddziale, ale nie ma już bezpośredniego zagrożenia życia.
Nieco wcześniej brytyjski NHS alarmował o „falującym tsunami infekcji” spowodowanym nowym szczepem grypy, który poważnie obciążył służbę zdrowia. W tym kontekście przypadek Rush’a tylko potwierdza realne zagrożenia obecnego sezonu chorobowego.
Rusz, oprócz bycia ambasadorem Liverpoolu, pozostaje rekordzistą klubu, a także przez lata był najlepszym strzelcem w reprezentacji Walii z 28 golami. Dopiero w 2018 roku jego wyczyn przebił Gareth Bale. W Liverpoolu nikt nie zapomina jednak o jego legendarnych osiągnięciach: pięć mistrzostw Anglii, pięć Pucharów Ligi, trzy Puchary Anglii oraz dwa triumfy w Pucharze Europy.
Mimo choroby Rush pozostaje w stałym kontakcie ze swoim ukochanym klubem i jeśli tylko zdrowie pozwala, regularnie pojawia się na spotkaniach Liverpoolu – nawet ćwierć wieku po zakończeniu kariery w 2000 roku nie znika z piłkarskiego krajobrazu miasta.