Wisła po awansie ogrywa Polonię w Warszawie
Wisła Kraków, świeżo po awansie do Ekstraklasy, nie spuszcza z tonu. W 33. kolejce Betclic 1. ligi podopieczni Mariusza Jopa wygrali w delegacji 1:0 z Polonią Warszawa dzięki trafieniu Marko Bozicia. Krakowianie mimo komfortu w tabeli zaprezentowali ofensywny futbol, a Polonia, walcząca o miejsce w barażach, straciła cenne punkty. Decydujący moment nadszedł już w 18. minucie po akcji skrzydłem Federico Duarte. Polonia kilka razy była bliska wyrównania, jednak defensywa i golkiper Wisły nie dopuścili do utraty bramki.
Wisła Kraków nie zwalnia tempa i w Warszawie odprawia Polonię po jednobramkowym zwycięstwie. Po oficjalnym przypieczętowaniu awansu do PKO Ekstraklasy krakowski klub postawił na najmocniejszą jedenastkę, mimo że dla gospodarzy każdy punkt był na wagę złota w kontekście walki o baraże.
W szeregach Polonii przed tym meczem wciąż tliła się nadzieja na udział w decydującej fazie sezonu, jednak już początek spotkania pokazał przewagę przyjezdnych. Wisła rozpoczęła energicznie i raz za razem zmuszała defensywę Czarnych Koszul do błędów. W 18. minucie dynamiczną kontrę wykończył płaskim strzałem Marko Bozić, po tym jak akcję prawą stroną napędził Federico Duarte. Futbolówka wpadła do siatki obok bezradnego golkipera gospodarzy.
Biała Gwiazda wcale nie zamierzała tylko bronić prowadzenia. Już kilka minut po golu kibice byli świadkami kolejnych prób Duarte i Bozicia, lecz tym razem Mateusz Kuchta stanął na wysokości zadania, ratując zespół gospodarzy przed wyższym wymiarem kary.
Okazje miała również Polonia – tuż przed przerwą groźnie strzelał Hajdin Salihu, a wcześniej Robert Dadok starał się wykorzystać błąd gości w rozegraniu. O defensywę Wisły zadbał jednak jeden z obrońców, blokując uderzenia z pola karnego.
Po zmianie stron Czarne Koszule na chwilę rzuciły się do ofensywy, ale to Wisła lepiej radziła sobie w kontrach. Duarte raz jeszcze miał swoją szansę, lecz piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Polonii, a niedługo potem Kuchta kapitalnie odbił strzał Bozicia.
Najgroźniejszą okazję gospodarze stworzyli w 59. minucie, kiedy Salihu uderzył głową z bliska, jednak świetnie interweniował Patryk Letkiewicz. Był to praktycznie ostatni bardzo groźny sygnał miejscowych w tym spotkaniu.
Krakowianie byli blisko zdobycia drugiego gola, gdy najpierw Marc Carbo huknął z dystansu, a potem Duarte w sytuacji sam na sam uderzył minimalnie nad poprzeczką. Polonia do ostatnich minut nie była w stanie poważniej zagrozić bramce Letkiewicza, który zachował czyste konto.
Gospodarze, mimo ambitnej postawy szczególnie w drugiej części, po 33. kolejce tracą miejsce w strefie barażowej i na ostatnią serię muszą liczyć na potknięcia rywali. Wisła, już pewna powrotu do ekstraklasowej rzeczywistości, pokazała, że nie zamierza spuścić z tonu do samego końca ligowego sezonu.
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 Marko Bozić 18