Wisła Płock myśli o zmianie trenera?!
Widmo zmiany trenera znów zawisło nad Wisłą Płock. Po fatalnej serii pięciu porażek z rzędu, nastroje w klubie zrobiły się gorące, a przewaga nad strefą spadkową stopniała do symbolicznych pięciu punktów. W kuluarach coraz głośniej mówi się o alternatywach dla obecnego szkoleniowca — w tym o powrocie dobrze znanego w Płocku Adama Majewskiego, choć w klubie oficjalnie temu zaprzeczają.
Wisła Płock przeżywa trudne chwile. Po znakomitej rundzie jesiennej, którą zakończyła na fotelu lidera, drużyna trenera Mariusza Misiury zaliczyła dramatyczny zjazd. Wiosenna seria pięciu porażek z rzędu nie tylko pozbawiła "Nafciarzy" komfortowej pozycji, ale też gwałtownie zmniejszyła dystans do strefy spadkowej – obecnie to zaledwie pięć punktów.
Nastroje wokół zespołu są ponure, a głos o sensie dalszej współpracy z obecnym szkoleniowcem nie milknie. Jak sam trener Misiura powiedział na poniedziałkowej konferencji, "wierzę, że z tą grupą jeszcze nie powiedzieliśmy w tym sezonie ostatniego słowa. Jeśli w jakimś momencie zobaczę, że drużyna nie wierzy w trenera, to będę pierwszy, który to zakomunikuje zarządowi".
Jednak, jak donosi Tomasz Włodarczyk na Meczyki.pl, w razie kolejnych wpadek zarząd może w końcu sięgnąć po popularny wariant – wstrząs w postaci zmiany trenera. Na stole pojawiło się jedno, mocne nazwisko. Były selekcjoner kadry U21, Adam Majewski, ma według dziennikarza być najpoważniejszym kandydatem w razie zwolnienia Misiury.
Nie wszyscy podzielają to przekonanie. Z drugiej strony, jak zauważył Michał Sporczyk, "w zespole dojdzie do trzęsienia ziemi" – ale niekoniecznie już teraz i niekoniecznie związane z natychmiastową zmianą szkoleniowca. Dziennikarz podkreślił, że klub nie rozważa obecnie powrotu Majewskiego.
Mimo tych zaprzeczeń, atmosfera w Płocku robi się coraz gęstsza, a terminarz nie rozpieszcza. Przed Wisłą starcia z Cracovią i Jagiellonią Białystok, a już na początku nowego miesiąca bój z GKS-em Katowice. Każdy kolejny mecz może zadecydować o przyszłości trenera.