Trener odchodzi z ŁKS-u
W ŁKS-ie zaczyna wrzeć – po słabym sezonie zespół żegna Szymona Grabowskiego. Choć początkowo wszystko wskazywało, że jego miejsce zajmie Tomasz Kaczmarek, sytuacja błyskawicznie uległa zmianie.
Szymon Grabowski pożegna się z posadą trenera ŁKS-u. Sezon, który miał być powrotem do krajowej elity, coraz wyraźniej dryfuje w stronę rozczarowania, a klub ugrzązł w środku tabeli Betclic I ligi z dorobkiem zaledwie 21 punktów. Po ostatniej porażce z Puszczą Niepołomice atmosfera zrobiła się gęsta, a decyzja o rozstaniu z trenerem wydaje się przesądzona.
Jak przekazał Bartosz Wieczorek z "TVP Sport", zarząd rozpoczął już poszukiwania nowego szkoleniowca. Faworytem mediów miał zostać Tomasz Kaczmarek, znany z pracy w Lechii Gdańsk i Pogoni Szczecin, a ostatnio asystent w NAC Breda. Na koncie ma też prowadzenie FC Den Bosch w drugiej lidze holenderskiej, jednak średnia 0,74 punktu na mecz chluby nie przynosi.
Dla łódzkich kibiców to była iskra nadziei na zupełnie nowy początek. Jednak, co ciekawe, sytuacja błyskawicznie się skomplikowała. Jeszcze zanim echa tych doniesień dobrze wybrzmiały, redaktor Wieczorek sprostował wcześniejsze informacje, podkreślając, że Tomasz Kaczmarek nie obejmie ŁKS-u.
„ŁKS pożegna się z Grabowskim i potrzebuje nowego trenera, ale kandydatura Tomasza Kaczmarka została odwołana przez samego źródłodawcę”