Motor Lublin wygrywa w Niecieczy – zwrot akcji i ważne punkty – StolicaSportu.pl

Motor przetrwał w Niecieczy. Bardzo ważne 3 punkty, problem Termaliki

Bartosz Wolski
fot. Motor Lublin
Domyślna grafika
Eryk
13 marca 2026 20:00
3 minuty czytania

Bruk-Bet Termalica wciąż nie potrafi przełamać ligowej niemocy, a Motor Lublin wykorzystał słabości rywala, odwracając losy meczu. Po szybkim golu Krzysztofa Kubicy wydawało się, że gospodarze w końcu się przełamią, ale Motor odpowiedział dwoma ciosami jeszcze przed przerwą. Karol Czubak wyrównał z jedenastu metrów, a Bartosz Wolski dał gościom prowadzenie. Termalica próbowała gonić, lecz ich ataki rozbijały się o defensywę z Lublina. Końcówka należała do gości, którzy wytrzymali napór i wywożą ważne punkty.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza wciąż nie umie wygrać w 2026 roku, a konfrontacja z walczącym o utrzymanie Motorem Lublin miała być idealną okazją, by zbliżyć się do bezpieczniejszej części tabeli. Historia ligowych pojedynków z zespołem z Lublina nie była jednak dla gospodarzy zbyt łaskawa – i tym razem zła passa została przedłużona.

Od pierwszego gwizdka inicjatywę starał się przejąć Motor. Zawodnicy z Lublina szybko ruszyli do ataku, a już w piątej minucie Mbaye N'Diaye znalazł się w dobrej sytuacji strzeleckiej. Potężny strzał z szesnastu metrów zmusił Adriana Chovana do sporego wysiłku – golkiper Termaliki zdołał jednak przenieść piłkę nad poprzeczką.

Bruk-Bet odpowiedział po kwadransie, wykorzystując niefrasobliwość rywali w defensywie. Podopieczni Marcina Brosza agresywnie przejęli piłkę tuż przy polu karnym Lublina, a Krzysztof Kubica kąśliwym uderzeniem przy słupku pokonał Ivana Brkicia. Kibice Słoni mieli powody do radości, bo wydawało się, że tym razem to gospodarze będą dyktować warunki.

Motor nie zamierzał jednak tanio sprzedawać skóry. Przegrywając, lublinianie zaczęli grać szybciej, choć groźnych sytuacji brakowało. Przełom przyszedł w 30. minucie – faul Fabio Ronaldo na Macieju Ambrosiewiczu poskutkował rzutem karnym, który Karol Czubak pewnie zamienił na bramkę.

Kilka chwil później goście już prowadzili. Aktywny N'Diaye zagrał do Bartosza Wolskiego, a ten kąśliwym strzałem z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki. W tej sytuacji Adrian Chovan mógł zachować się lepiej. Tuż przed przerwą na kolejny celny strzał zdecydował się Filip Luberecki, ale tym razem piłka minęła bramkę o centymetry.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Po zmianie stron Bruk-Bet ruszył do odrabiania strat. W 54. minucie Ivan Durdov dostał szansę na wyrównanie – jego uderzenie z dystansu sparował jednak Ivan Brkić. Dwie minuty później dynamiczną akcję wykończył Kubica, lecz ponownie górą okazał się bramkarz Motoru. Nie ustawał również Kamil Zapolnik, który w 59. minucie uderzał głową – i znów na posterunku był Brkić.

Im bliżej końca, tym większą nerwowość można było wyczuć na boisku. Termalica biła głową w mur, a ofensywne próby często kończyły się na defensywie gości. W 72. minucie po rzucie rożnym główkował Kubica, piłka o centymetry minęła bramkę. Najbliżej wyrównania gospodarze byli w końcówce – strzał Dominika Bińka zmierzał do siatki, aż... na drodze stanął Kamil Zapolnik, który zdołał wybić piłkę z linii bramkowej.

Ostatnie fragmenty spotkania to już prawdziwy popis walki z obu stron. Bruk-Bet rzucił wszystkie siły do ataku, ale Motor Lublin wytrzymał presję i dowiózł cenne prowadzenie do końca. Zespół z Lublina oddala się od strefy spadkowej, natomiast dla gospodarzy sytuacja staje się praktycznie beznadziejna.

Bruk-Bet Termalica NiecieczaMotor Lublin 1:2 (1:2)
1:0 Krzysztof Kubica 17
1:1 Karol Czubak 30-karny
1:2 Bartosz Wolski 36

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie