Motor Lublin lepszy od Piasta. Gliwiczanie przegrywają drugi mecz z rzędu – StolicaSportu.pl

Motor ogrywa Piasta w Gliwicach i ucieka od strefy spadkowej

Mateusz Stolarski Motor Lublin - Legia Warszawa 3:3
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Leon
20 lutego 2026 20:20
2 minuty czytania

Trzecią minutę spotkania przy Okrzei kibice zapamiętają na długo: Motor Lublin już wtedy zaskoczył Piasta Gliwice, a wynik 1:2 oznacza, że to właśnie lublinianie uciekli od strefy spadkowej. Druga z rzędu porażka Piasta w bardzo istotnym meczu sprawia, że przewaga nad najniżej notowanymi zespołami wyraźnie topnieje. Rozgrywka nabrała rumieńców, bo różnice punktowe w dole tabeli są minimalne.

Piast Gliwice przystępował do spotkania z Motorem Lublin ze świadomością konsekwencji kolejnej porażki. Po wyjazdowej przegranej z Lechem Poznań, zespół Daniela Myśliwca wciąż miał tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową, a rywale tuż za plecami nie zamierzali odpuszczać.

Motor, tracący do szesnastej Arki Gdynia dwa oczka, w ostatnich dziesięciu kolejkach wygrał zaledwie trzy mecze. To postawiło lublinian w trudnej sytuacji, jednak właśnie w Gliwicach mieli szansę przełamać serię i wywalczyć bezcenne punkty.

Początek spotkania ułożył się idealnie dla gości. Już w 3. minucie Mbaye N'Diaye oddał centrostrzał, który zaskoczył Frantiska Placha i otworzył wynik. Motor przejął inicjatywę, dłużej prowadził piłkę i spokojnie rozgrywał akcje, natomiast gospodarze wyglądali na bezradnych.

Groźne uderzenia Fabio Ronaldo i Karola Czubaka sygnalizowały, że Piast może mieć sporo pracy w defensywie. Plach dwukrotnie ratował sytuację, m.in. parując strzał Bartosza Wolskiego. Gliwiczanie starali się odpowiedzieć – Jorge Felix zmusił Ivana Brkicia do interwencji, a Gierman Barkowskij najpierw spudłował z bliska, a potem o mało co nie wyrównał po świetnym podaniu Feliksa.

Po przerwie Piast próbował ruszyć do odrabiania strat, ale to Motor podwyższył prowadzenie po szybkim kontrataku i celnym trafieniu Karola Czubaka. W 79. minucie strzałem przy słupku kontakt złapał rezerwowy Leandro Sanca, dzięki czemu końcówka zrobiła się naprawdę nerwowa.

Piast wyrównał w doliczonym czasie, ale gol nie został uznany – sędzia Tomasz Kwiatkowski odgwizdał faul w ataku. To oznaczało, że Motor zgarnął pełną pulę i przeskoczył Piasta w tabeli. Gliwiczanie doznali drugiej porażki z rzędu, a kibice mają powody do niepokoju – przewaga nad strefą spadkową topnieje.

PIAST GLIWICE - MOTOR LUBLIN 1:2 (0:1)
0:1 Mbaye N'Diaye 3
0:2 Karol Czubak 58
1:2 Leandro Sanca 79

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie