Media: Śląsk Wrocław sprzedany! Iwański przejmuje większościowy pakiet
Śląsk Wrocław wkracza w nowy rozdział. Proces prywatyzacji klubu nabrał tempa i, jak donoszą media, miasto osiągnęło porozumienie z biznesmenem Mariuszem Iwańskim w sprawie sprzedaży pakietu większościowego. Głosowanie w radzie miasta ma być już tylko formalnością, a przejęcie ma zakończyć się przed najbliższym okienkiem transferowym.
Po długich miesiącach niepewności na zapleczu polskiej piłki zanosi się na prawdziwą rewolucję. Śląsk Wrocław lada chwila zyska nowego właściciela – pakiet większościowy akcji ma trafić do Mariusza Iwańskiego. Informacje te ujawnił Piotr Potępa z serwisu iGol.pl, a na Dolnym Śląsku wieść rozniosła się lotem błyskawicy. To rozwiązanie, na które od dawna czekali zarówno kibice, jak i ludzie zarządzający klubem.
Obecnie wrocławianie, mając za sobą trudny sezon zakończony spadkiem z PKO Ekstraklasy, rywalizują na boiskach I ligi. Mimo wszystko zespół pokazuje sportowy charakter: aktualnie plasuje się na 6. miejscu, tracąc zaledwie trzy punkty do drugiej pozycji premiowanej bezpośrednim awansem. Klubowi działacze już sygnalizują, że zimowe transfery okażą się niezbędne do walki o promocję do krajowej elity.
W tym właśnie kontekście pojawia się niezwykle ważna zmiana właścicielska. Przez dłuższy czas proces prywatyzacji stał w miejscu, a miasto próbowało wypracować optymalny model. Teraz, jak podaje Potępa z iGol.pl, porozumienie z Mariuszem Iwańskim stało się faktem. Przedsiębiorca docelowo przejmie 51 procent udziałów w Śląsku Wrocław.
Formalności związane z przejęciem mają zostać dopełnione na sesji rady miasta. To radni zdecydują o zbyciu kluczowego pakietu akcji, chociaż – jak wynika z doniesień – większych przeszkód w radzie nikt się już nie spodziewa. Cały proces powinien zakończyć się błyskawicznie, a finalizacja nastąpi jeszcze przed otwarciem zimowego okienka transferowego.
Kibice mają nadzieję, że nowe rozdanie pozwoli nie tylko wrócić do elity, ale i ustabilizować finansowo jeden z najbardziej uznanych klubów na Dolnym Śląsku. Sam nowy właściciel, choć na razie nie komentuje sprawy publicznie, już odbierany jest jako szansa na inwestycje i rozwój.