Legia Warszawa bliska zakończenia współpracy z Pogonią Grodzisk Mazowiecki
Sytuacja między Legią Warszawa a Pogonią Grodzisk Mazowiecki staje się coraz bardziej napięta. Wszystko wskazuje na to, że współpraca dwóch klubów, ambitnie rozpoczęta w czerwcu minionego roku, wkrótce przestanie istnieć. Do Radomiaka już dołączył Michał Kubiak, a kolejne nazwiska są na wylocie. Odchodzą trenerzy, zawodnicy wracają na Łazienkowską, a cała inicjatywa może się rozpaść po zaledwie roku wspólnego działania.
Legia Warszawa i Pogoń Grodzisk Mazowiecki jeszcze do niedawna uznawane były za wzorcowy duet w polskim futbolu. Rok temu stołeczny klub zaangażował się w rozwój pierwszoligowej Pogoni, przyciągając do zespołu postaci pokroju Piotra Stokowca, Dariusza Rolaka czy Michała Kubiaka. Dla kibiców oznaczało to podniesienie poziomu szkolenia oraz łatwiejszą drogę do większego świata dla młodych piłkarzy.
Ostatnie tygodnie wywróciły jednak wszystko do góry nogami. Jak donosi Legia.net, projekt praktycznie dobiegł końca: Michał Kubiak już pakuje walizki do Radomiaka, a Rolak i Stokowiec odejdą wraz z końcem sezonu. Cała trójka była symbolem tej współpracy, więc ich rozstanie to mocny sygnał, że czas ambitnych planów dobiega końca.
Nastroje w szeregach Pogoni nie poprawia także decyzja o powrocie wypożyczonych zawodników do stolicy. Oliwier Olewiński oraz Mateusz Szczepaniak dołączą do pierwszej drużyny prowadzonej przez Marka Papszuna. Umowa Jakuba Adkonisa także wisi na włosku — wygasa wraz z końcem bieżącego okresu rozgrywkowego i nie wiadomo, czy zostanie przedłużona.
I faktycznie, stosunki obu klubów ochłodziły się już przy transferze Rafała Adamskiego. Najlepszy napastnik Pogoni powędrował na Łazienkowską za naprawdę symboliczną kwotę, co nie przeszło bez echa w Grodzisku. Dodatkowo trenerzy zespołu z I ligi przez wiele miesięcy korzystali z infrastruktury Legii, a piłkarze trenowali we wspólnym ośrodku. Jednak teraz, po serii rozczarowań i nieporozumień, cała ta współpraca wydaje się dobiegać kresu – zaledwie po roku od startu.
Na koniec sezonu cele obu klubów rozbiegły się całkowicie. Legia Warszawa walczy jeszcze o angaż w europejskich pucharach, a Pogoń — choć długo trzymała się podium I ligi — może ostatecznie osunąć się nawet na trzynastą lokatę.