Kulesza o zamieszaniu wokół meczu Śląsk – Wisła: możliwy obustronny walkower
Hitowy pojedynek Śląska Wrocław z Wisłą Kraków, który miał być ozdobą kolejki pierwszej ligi, został storpedowany przez kontrowersje wokół wpuszczania kibiców gości. Prezes PZPN, Cezary Kulesza, nie wyklucza obustronnego walkowera i ostrzega przed surowymi konsekwencjami dla obu klubów. Atmosfera jest napięta, oba kluby stoją twardo przy swoim stanowisku.
Miało być święto futbolu na zapleczu Ekstraklasy, tymczasem temat meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków rozpalił środowisko piłkarskie do czerwoności, choć piłkarze tych drużyn najpewniej nie wyjdą nawet na murawę. Wszystko przez decyzję władz Wisły o rezygnacji z wyjazdu, jeśli gospodarze nie zgodzą się na obecność kibiców gości.
Wisła Kraków, aktualny pierwszoligowiec i trzynastokrotny mistrz Polski, postawiła sprawę jasno. Jarosław Królewski zakomunikował, że w obliczu braku zgody Śląska na przyjęcie fanów z Krakowa nie zamierza posyłać zespołu do gry. Prezes wyjaśnił tę decyzję emocjonalnie, tłumacząc, że są w życiu sytuacje, gdzie „warto coś zrobić, nawet jeżeli się to nie opłaca”, i wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten krok.
W praktyce oznacza to potencjalny walkower na korzyść Śląska, jednak sprawa okazuje się dużo bardziej zawiła. Na antenie TVP Sport stanowisko federacji przedstawił Cezary Kulesza. Prezes PZPN nie owijał w bawełnę: jeśli Wisła nie pojawi się we Wrocławiu, konsekwencje są oczywiste, ale też Śląsk może zostać pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli zabraknie formalnych przesłanek do wykluczenia kibiców przyjezdnych.
– Jeżeli Jarosław Królewski podejmie decyzję, że jego drużyna nie przyjedzie do Wrocławia, to też poniesie konsekwencje, a jeżeli Śląsk Wrocław nie przedstawi odpowiednich dokumentów, które świadczą o tym, żeby nie przyjmować kibiców gości, to również będą konsekwencje. Nie będziemy pobłażliwi, zajmie się tym komisja dyscyplinarna. Będą bolesne kary dla jednego i drugiego klubu.
Oba kluby nie zamierzają robić kroku wstecz. Kulesza potwierdził mediacje z udziałem Jarosława Królewskiego i Remigiusza Jezierskiego, ale negocjacje utknęły w martwym punkcie. Jak mówi prezes federacji, komisja dyscyplinarna będzie analizować wszystkie aspekty i nie wyklucza nawet nałożenia „potężnych kar”.
Co ciekawe, PZPN rozważa scenariusz obustronnego walkowera. Jeśli Wisła nie stawi się na stadionie, regulamin zakłada walkower na korzyść Śląska. Jednak w ocenie Kuleszy, gdyby okazało się, że gospodarze nie mieli podstawy do zamknięcia sektora gości, obydwa kluby mogą otrzymać walkower, a to byłby precedens w rozgrywkach ligowych.
Planowany na sobotę o 17:30 mecz może się więc skończyć nie sportową rywalizacją, lecz burzliwą pracą prawników i działaczy przy zielonym stoliku.