Jakub Świerczok testowany przez GKS Tychy
Ponowna szansa dla Jakuba Świerczoka. 33-letni napastnik rozpoczął właśnie treningi z GKS-em Tychy, choć nie gwarantuje to jeszcze transferu. Klub ocenia jego dyspozycję po poważnej kontuzji, ograniczając się na razie do obserwacji do końca marca. Świerczok, wychowany w Tychach, ma na koncie przeszło sto meczów i niemal pięćdziesiąt goli w Ekstraklasie, a niedawno wrócił do zdrowia po zerwaniu więzadła w kolanie.
Jakub Świerczok wrócił do rodzinnego miasta i rozpoczął treningi z pierwszoligowym GKS-em Tychy. Choć nie oznacza to jeszcze podpisania kontraktu, klub zadeklarował, że będzie testować formę doświadczonego napastnika do końca marca.
Sztab szkoleniowy GKS-u potwierdził, że Świerczok od środy trenuje z drużyną. Obserwacja potrwa kilka tygodni, gdyż – jak wyjaśniono w oficjalnym komunikacie – po tak poważnej kontuzji klub zamierza dać czas zarówno zawodnikowi, jak i sobie, na ocenę szans na dalszą współpracę. „Świerczok wraca po bardzo ciężkiej kontuzji, dlatego chcieliśmy wesprzeć naszego byłego zawodnika i umożliwić mu treningi z drużyną. Dzięki temu napastnik będzie mógł ocenić swoją dyspozycję, a klub jego potencjał i wartość dla zespołu” – czytamy w oświadczeniu śląskiej drużyny.
Piłkarz, który swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał właśnie w Tychach, przez lata grał na szczeblu Ekstraklasy dla kilku klubów: Piasta Gliwice, Zawiszy Bydgoszcz, Górnika Łęczna, Zagłębia Lubin oraz Śląska Wrocław. W najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce zaliczył 106 spotkań i zdobył 44 gole.
Przygoda Świerczoka z piłką wykraczała także poza polskie stadiony. Napastnik trafiał m.in. do niemieckiego 1.FC Kaiserslautern, łudogoreckiego Łudogorca Razgrad, a także do azjatyckich klubów takich jak Nagoya Grampus czy Omiya Ardija. Z ekipą z Bułgarii zdobył aż cztery tytuły mistrzowskie, co wyraźnie wzbogaciło jego piłkarskie CV.
Ostatnim przystankiem Świerczoka na boiskach Ekstraklasy był Śląsk Wrocław. W ubiegłym sezonie wystąpił dziesięć razy i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Niestety, jego dalszy udział w rozgrywkach uniemożliwił poważny uraz – zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie. To nie pierwszy raz, gdy napastnik musiał mierzyć się z ciężką kontuzją. Mimo tego zawodnik nie zamierza jeszcze kończyć kariery i chce sprawdzić swoją dyspozycję na zapleczu Ekstraklasy.
Obecnie GKS Tychy zamyka tabelę Fortuna 1 Ligi i rozpaczliwie walczy o poprawę swojej sytuacji. Klub wyciąga rękę do swojego wychowanka, licząc, że Świerczok – jeśli potwierdzi gotowość fizyczną – może stać się realnym wzmocnieniem.