Błaszczykowski o roli Królewskiego w awansie Wisły Kraków do Ekstraklasy – StolicaSportu.pl

Jakub Błaszczykowski chwali Jarosława Królewskiego

Robert Gumny - Sebastian Szymański - Jakub Błaszczykowski
Domyślna grafika
Eryk
9 maja 2026 12:11
2 minuty czytania

Wisła Kraków wróciła do PKO BP Ekstraklasy po czterech latach przerwy. Po historycznym awansie głos zabrał Jakub Błaszczykowski, który pochwalił właściciela klubu Jarosława Królewskiego za odpowiedzialność i skuteczną odbudowę zespołu. Były reprezentant Polski podkreślił, że klub działa teraz w bardziej uporządkowany sposób, a zaangażowanie Królewskiego przynosi efekty, mimo że jego publiczne wypowiedzi bywają kontrowersyjne.

Wisła Kraków po czterech latach przerwy wróciła do PKO BP Ekstraklasy. Po zwycięstwie nad Chrobrym Głogów i przypieczętowaniu awansu, sporo emocji wzbudziły słowa Jakuba Błaszczykowskiego, który podczas transmisji Kanału Sportowego odniósł się do roli właściciela klubu, Jarosława Królewskiego.

Były kapitan reprezentacji Polski nie szczędził pochwał pod adresem Królewskiego, podkreślając, że w najtrudniejszym momencie dla Wisły wziął na siebie ogromną odpowiedzialność i wykonał świetną pracę przy odbudowie klubu. "Jarek się bardzo dobrze sprawdza w swojej roli. W najcięższym momencie pokazał, że bierze to wszystko na siebie, mimo tego, że musiał ocenić swoje możliwości. Trzeba to docenić, bo wykonał naprawdę świetną pracę" – powiedział Błaszczykowski, cytowany przez KanalSportowy.pl.

Były piłkarz zwrócił uwagę, że obecnie w Wiśle funkcjonuje bardziej uporządkowany system, z jasnym środkiem decyzyjnym. Przyznał, że choć nie wszystkie publiczne wypowiedzi Królewskiego muszą przypaść do gustu kibicom, to jego zaangażowanie i sposób działania przynoszą wymierne efekty. "Możemy mieć swoje zdanie na temat niektórych Jarka wypowiedzi, bo wypowiada się na wiele tematów, ale to jest fajne, śmieszne. Uważam, że wszystko funkcjonuje teraz w dobry sposób. Mamy jeden środek decyzyjności" – podkreślił.

Źródła: Goal.pl, Kanał Sportowy

Wybrane dla Ciebie