Efektowny gol Krawczyka, ale GKS Tychy znowu bez punktów
Gdy piłka poleciała w stronę słupka po odważnym strzale Silvy, nikt się nie spodziewał, że GKS Tychy rozkręci kibiców efekciarskim golem. Krawczyk dopadł do odbitej futbolówki i pewnym strzałem umieścił ją w pustej bramce. To trafienie z meczu przeciwko Puszczy Niepołomice już teraz przejdzie do kanonów pierwszoligowej fantazji.
W niedzielę Betclic 1 Liga przyniosła kibicom nie lada widowisko już od pierwszego gwizdka. GKS Tychy podejmował Puszczę Niepołomice w meczu, który dla obu zespołów był czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym spotkaniem. Walka o utrzymanie wyraźnie zaostrza się w dolnych rejonach tabeli – tyszanie próbują wyrwać się ze strefy spadkowej, a Puszcza także nerwowo ogląda się za siebie.
Nad stadionem wisiała atmosfera presji – nie tylko dla zawodników, ale i dla Łukasza Piszczka. Ostatnio pojawiały się głosy, że były reprezentant Polski może nie zagrzać długo miejsca na ławce trenerskiej, jeśli GKS szybko nie zacznie punktować.
I wtedy nadeszła 24. minuta – moment jak ze światowych boisk. Silva odważnie zdecydował się huknąć z połowy, piłka sunie szybciej niż można było się spodziewać, trafia w słupek i wypada w pole karne. Tam czai się Krawczyk, który nie kalkuluje – natychmiast uderza do pustej bramki. Cała akcja zaskoczyła nawet bramkarza gości, a trybuny Tych błyskawicznie oszalały z radości.
Piłkarski spryt w czystej postaci – taki gol nie zdarza się często i nie ma wątpliwości, że będzie powtarzany jeszcze nie raz w podsumowaniach sezonu. A przecież do końca rozgrywek zostało sporo kolejek! Kibice GKS-u mogą mieć nadzieję, że taka błyskotliwość okaże się punktem zwrotnym nie tylko dla samego strzelca, ale też dla ambitnej ekipy pod wodzą Piszczka.
Forma drużyny dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore