Chrobry Głogów lepszy od GKS Tychy
Niespodzianka! Chrobry Głogów, napędzony trzema ostatnimi wygranymi, dopisał siódme zwycięstwo w sezonie, pokonując GKS Tychy 1:0. Słowak Jakub Grić wykorzystał fatalną serię błędów obrony gospodarzy i strzelił decydującego gola.
GKS Tychy znów musi przełknąć gorycz porażki przed własną publicznością. Tym razem zespół musiał uznać wyższość Chrobrego Głogów, który po czwarte z rzędu zwycięstwo sięgnął głównie dzięki konsekwencji, organizacji gry i – co tu kryć – prezentowi od rywali.
Przed pierwszym gwizdkiem te drużyny dzieliło aż 10 punktów w tabeli. Gospodarze walczą już o utrzymanie. Z kolei ekipa Łukasza Becelli złapała wiatr w żagle i teraz coraz śmielej myśli o barażach do Ekstraklasy.
Przez pierwsze minuty wydawało się, że to GKS będzie rozdawać karty. Piłka krążyła głównie między zawodnikami gospodarzy, Chrobry czaił się jednak z tyłu, stawiając na zwartą defensywę i szybkie wyjścia po odbiorze. Ten plan przyniósł im błyskawiczny efekt – już w 18. minucie Jakub Grić po kapitalnym woleju wykorzystał sekwencję błędów obrońców GKS-u.
Po zmianie stron to goście przejęli inicjatywę – choćby po stałych fragmentach potrafili naprawdę zagrozić bramce Kołotyły, który kilkakrotnie ratował tyską ekipę przed utratą kolejnych bramek. Zespół z Głogowa ewidentnie złapał luz, grając coraz odważniej i coraz pewniej w destrukcji.
Kibice GKS mogli jeszcze przez chwilę wierzyć w zmianę losów meczu, lecz ekipa Chrobrego skutecznie wygasiła wszelkie ofensywne zapędy gospodarzy. Zakończyło się więc piątym z rzędu domowym meczem GKS-u bez kompletu punktów, natomiast goście tym samym przynajmniej do poniedziałku wskoczyli na 3. miejsce Betclic 1. Ligi.