Infantino pod ostrzałem: FIFA na krawędzi rozłamu?
Gianni Infantino – jeszcze niedawno pewniak do pozostania szefem FIFA – zaczyna tracić grunt pod nogami. Propozycja sprzedaży praw do mundialu przelała czarę goryczy wśród największych federacji piłkarskich. UEFA, CONCACAF i AFC nie tylko jawnie wystąpiły przeciwko Szwajcarowi, lecz także domagają się jego natychmiastowej rezygnacji.
Pozycja Gianniego Infantino jeszcze nigdy nie była tak chwiejna. Jak informuje brytyjski dziennik The Times, wpływowe piłkarskie federacje otwarcie nawołują do jego natychmiastowego odejścia z funkcji szefa FIFA. Padają już nawet groźby powołania alternatywnego mundialu i rezygnacji z udziału w oficjalnych mistrzostwach świata.
Sytuacja zaogniła się w zeszłym tygodniu, gdy światowe media obiegła wieść o planach Infantina dotyczących sprzedaży praw do największego turnieju piłkarskiego globu. W zamierzeniu, nowo powstała spółka miała dzielić udziały nie tylko pomiędzy narodowe federacje, ale także prywatnych inwestorów. Na taką rewolucję jednak nikt nie był gotowy.
Odpowiedź była błyskawiczna. Najpierw pomysł zbojkotowała UEFA, a tuż za nią do protestu przystąpiły CONCACAF oraz AFC. Oznacza to, że największe federacje świata mówią jednym głosem przeciwko swojemu dotychczasowemu liderowi.
Jeszcze niedawno Szwajcar wydawał się murowanym faworytem do utrzymania stołka podczas przyszłorocznych wyborów zaplanowanych na marzec. Teraz ten scenariusz zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Jak relacjonują zachodnie media, UEFA, CONCACAF i AFC nie mają zamiaru czekać do oficjalnego głosowania — stanowczo domagają się rezygnacji już teraz, grożąc naprawdę poważnymi konsekwencjami.
Scenariusz, w którym największe federacje opuszczają mundial i powołują własny turniej, jeszcze nigdy nie był tak realny. Ekspert The Times, Martin Ziegler, podkreśla, że atmosfera wokół FIFA staje się coraz bardziej napięta.
Tymczasem sensacyjnych doniesień dostarcza New York Post. Ich zdaniem Infantino w desperacji szuka wsparcia nawet wśród polityków USA. Szwajcar miał próbować dodzwonić się do Donalda Trumpa, licząc na jego wpływy, ale były prezydent USA nie odpowiada na telefony. Ostatecznie szef FIFA zwrócił się o pomoc do Sekretarza Stanu, Marco Rubio.