Pogoń Szczecin zatrzymuje Cracovię – przełamanie serii remisów trenera Grzelaka – StolicaSportu.pl

Dwa ciosy Pogoni Szczecin. Wygrana na boisku Cracovii

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 1:0 Leo Borges
Domyślna grafika
Maciek
3 sierpnia 2026 21:00
3 minuty czytania

Pogoń Szczecin przełamała passę Cracovii, która od momentu przejęcia przez Bartosza Grzelaka nie zaznała smaku porażki. Emocjonujący mecz zakończył się zwycięstwem Portowców 2:0, a kluczowe role odegrali Leo Borges i Paul Mukairu. Nowy trener Pasów, który dotąd remisował wszystkie spotkania, po raz pierwszy musiał pogodzić się z porażką.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Pogoń Szczecin jako pierwsza znalazła sposób na ekipę Bartosza Grzelaka. „Portowcy” postawili kropkę nad i, wygrywając w Krakowie 2:0 po trafieniach Leo Borgesa i Pauła Mukairu. Nowy szkoleniowiec Cracovii, który wcześniej zaliczył sześć kolejnych remisów w Ekstraklasie, tym razem musiał przełknąć gorycz pierwszej porażki.

Spotkanie rozpoczęło się od wysokiego tempa oraz kilku okazji po stronie gości. Już od pierwszych minut na murawie błyszczał świeży nabytek Pogoni, Darko Czurlinow. Po jego dograniu z rzutu wolnego niewiele brakowało, by własnego golkipera zaskoczył Zahiroleslam. Chwilę później sam Czurlinow stanął przed wyborną szansą na zdobycie debiutanckiej bramki, jednak piłka po jego uderzeniu przeleciała tuż nad poprzeczką. Również Paul Mukairu nie zdołał wpisać się wtedy na listę strzelców – z dokładnością bywało różnie.

Po stronie gospodarzy groźnie zrobiło się tuż przed przerwą. Cracovia wrzuciła wyższy bieg, ale w bramce Pogoni bardzo dobrze dysponowany był Valentin Cojocaru. Bramkarz w krótkim odstępie czasu zatrzymał m.in. Kameriego, Selana i Hasicia. Goście przetrwali nawałę i tuż po zmianie stron błyskawicznie wypunktowali rywala.

Zaledwie kilka chwil po rozpoczęciu drugiej połowy Leo Borges uderzył na tyle mocno i precyzyjnie, że piłka znalazła się w siatce. Cracovia próbowała się odgryzać, lecz po niebezpiecznym wejściu Amira Al-Ammariego sędzia sięgnął jedynie po żółtą kartkę – szczęście ewidentnie sprzyjało wtedy pomocnikowi gospodarzy. Szansę na podwyższenie prowadzenia Pogoni miał jeszcze Filip Cuić, ale nie wykorzystał dogodnej okazji.

W 64. minucie wydawało się, że „Pasy” wreszcie złamały defensywę rywala, gdy do siatki trafił Minczew. Sędzia natychmiast jednak odgwizdał wyraźny spalony i cały Stadion przy Kałuży ucichł. Swoje próby miał też Mateusz Klich, choć raz minimalnie chybił, a za drugim razem popisał się Cojocaru. Bramkarz gości do końca zachowywał czujność, broniąc także strzał Hasicia w doliczonym czasie.

Kropkę nad i postawił Paul Mukairu w 94. minucie. Pogoniści wyprowadzili szybki kontratak, a Nigeryjczyk spokojnie wykończył akcję, ustalając wynik spotkania na 2:0. Sześć remisów Cracovii pod wodzą Grzelaka idzie w zapomnienie – Pogoń zaskoczyła gospodarzy i sięgnęła po pełną pulę tuż przed końcem kolejki.

Cracovia - Pogoń Szczecin 0:2 (0:0)
0:1 Leo Borges 46
0:2 Paul Mukairu 90+4

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie