Eustaquio wzruszony do łez po golu dającym Kanadzie historyczne zwycięstwo
Stephen Eustaquio, bohater Kanady na Mistrzostwach Świata 2026, nie krył łez po zwycięskim golu przeciwko RPA, który zapewnił Kanadzie pierwszy awans do fazy pucharowej w historii. W emocjonalnym wywiadzie po meczu poruszająco opowiedział o śmierci swoich rodziców.
W niedzielnym meczu Mistrzostw Świata 2026 Stephen Eustaquio stał się prawdziwym bohaterem Kanady, zdobywając decydującego gola w 92. minucie, który zapewnił jego drużynie zwycięstwo 1:0 nad RPA i awans do 1/8 finału. To pierwszy taki sukces w historii kanadyjskiej piłki na mundialu, gdzie wcześniej zespół nie zdobył nawet punktu.
Mecz był dość przeciętny, ale chwila geniuszu Eustaquio odmieniła losy spotkania. Piłkarz, wypożyczony z Porto do Los Angeles FC, po zdobyciu bramki został poproszony o komentarz dotyczący osobistych tragedii, które go dotknęły — w 2023 roku zmarła jego matka Esmeralda na raka mózgu, a rok później ojciec Armando zmarł na atak serca.
Emocjonalne pytania dziennikarza TSN, Matthew Scianitti, dotyczyły także jego małej córeczki, urodzonej w 2024 roku. Eustaquio odpowiedział wzruszająco: „Wszystko, co robię, jest dla mojej rodziny, dla rodziców, dla dziewczyny, dla córki, dla brata, dla przyjaciół z domu. Dla wszystkich nich.”
Trener Kanady, Jesse Marsch, po meczu wygłosił pełen emocji apel do zespołu, nazywając swoich zawodników „kanadyjskimi bohaterami”, którzy pokazali charakter i dają nadzieję przyszłym pokoleniom piłkarzy w kraju. Marsch nie przejął się krytyką, że jego przemówienie było „pokazowe” i podkreślił, jak ważny jest dla niego ten moment z zespołem na boisku.