Wraca temat Czurlinowa. Legia czy Jagiellonia?

Awans Legii Warszawa do fazy grupowej Ligi Konferencji UEFA nie tylko przyniósł klubowi spory zastrzyk finansowy, lecz także otworzył drzwi do konkretnych transferów. Na radarze znalazł się ponownie Darko Czurlinow, skrzydłowy Burnley, o którego powrót zabiega też Jagiellonia Białystok. Ostateczna decyzja musi zapaść szybko, bo zgłoszenia do europejskich pucharów zamykają się już we wtorek. Legia, dysponując większym budżetem, może mieć przewagę, choć sentyment piłkarza do klubu z Podlasia wciąż jest istotny.
Fani Legii Warszawa przeżyli prawdziwy rollercoaster emocji w meczu z Hibernianem, ale ostatecznie mogli cieszyć się upragnionym awansem do fazy grupowej Ligi Konferencji UEFA. Ten sukces to nie tylko prestiż, ale i wymierne korzyści finansowe — klub zarobi kolejne miliony euro, z których część przeznaczona zostanie na transfery.
Jak donosi goal.pl, Legia znów skupia uwagę na pozyskaniu wyrazistego skrzydłowego. Odświeżony został temat Darko Czurlinowa — piłkarza Burnley, który wciąż pozostaje bez nowego klubu. Choć rozmowy na jego temat trwały od kilku tygodni, wcześniej szanse na finalizację transferu były znikome. Czurlinow liczył na angaż w jednej z silniejszych lig, jednak czas działa na niekorzyść zawodnika.
Równolegle, Legia prowadzi inne negocjacje. Testy medyczne przechodzi Kamil Piątkowski, a stołeczny klub chce sprowadzić także Kacpra Urbańskiego.
Czytaj także
Jagiellonia nie rezygnuje z walki
Na drodze do sprowadzenia Czurlinowa Legii wyrasta poważny rywal — Jagiellonia Białystok. Klub z Podlasia marzy o powrocie Macedończyka, a zarówno prezes Ziemowit Deptuła, jak i dyrektor Łukasz Masłowski, pozostają z nim w kontakcie. Motywację Legii napędza natomiast świeżo zdobyty zastrzyk gotówki i możliwość zaoferowania lepszych warunków niż Jagiellonia, która nie jest w stanie przebić warszawskich propozycji finansowych.
Czurlinow z kolei nie ukrywa dużego sentymentu do Białegostoku. Decyzja musi jednak zapaść błyskawicznie — zgłoszenia piłkarzy do fazy grupowej Ligi Konferencji UEFA kończą się we wtorek, co wywołuje dodatkową presję czasową na wszystkich zainteresowanych.
Legia czekała z ofensywą transferową na wynik dwumeczu z Hibernianem, bo sprowadzenie Czurlinowa do tanich operacji nie należy. W obecnej sytuacji to właśnie stołeczny klub wydaje się mieć większe możliwości działania. Choć konkurencja i oczekiwania piłkarza co do klasy rozgrywek pozostają przeszkodą, wobec obecnego układu sił Legia rzeczywiście może „pozwolić sobie na więcej”.