Tottenham chce wyłożyć 70 mln euro za Dani Olmo. Barcelona stawia warunki

Dani Olmo
fot. FC Barcelona

Tottenham Hotspur może wkrótce zaskoczyć kibiców piłkarskich transferem Dani Olmo. Angielski klub szykuje ofertę opiewającą na 70 mln euro, by przekonać FC Barcelonę do oddania hiszpańskiego pomocnika. Sytuację komplikują powrót Gaviego i dynamiczny rozwój Fermína Lópeza, które spychały Olmo na dalszy plan u szkoleniowca Hansi Flicka. Jeśli transfer zostanie dopięty, Barca nie tylko ustąpi z pola ofensywnej walki, ale dostanie też pilne finansowe wsparcie.

Tottenham Hotspur wkracza do gry o Daniego Olmo, próbując wyciągnąć hiszpańskiego pomocnika z Barcelony. Według doniesień hiszpańskiej prasy, londyńczycy mają przygotowaną propozycję aż 70 mln euro, mając nadzieję, że taka kwota przekona Katalończyków do rozstania się z graczem, który przecież zaledwie rok temu dołączył na Camp Nou z RB Lipsk.

Poprzedni sezon był dla Olmo całkiem udany – miał udział przy 19 bramkach. Jednak odkąd Gavi wrócił po kontuzji, a Fermín López dosłownie eksplodował formą, wpływ Olmo na grę drużyny znacząco zmalał. Jak podkreślają dziennikarze, trener Hansi Flick nie wyklucza transferu, skoro konkurencja w środku pola stale rośnie.

Sytuacja Barcelony nie ułatwia sprawy – kataloński gigant mocuje się z kolejnymi kłopotami finansowymi. Sprzedaż Olmo mogłaby przynieść około 60 mln euro czystego zysku, a do tego pozwoliłaby klubowi zarejestrować nowych piłkarzy, jak choćby Rashforda. Brak pieniędzy to realny hamulec – nawet jeśli sportowo strata byłaby odczuwalna.

W międzyczasie londyński klub musi radzić sobie z poważną luką w środku pola. Kontuzja Jamesa Maddisona sprawiła, że trener Thomas Frank wyraźnie potrzebuje kreatora na już. Z wszystkich dostępnych opcji to Olmo znajduje się na samej górze listy życzeń Tottenhamu, wyprzedzając choćby Eberechiego Eze czy Nico Paza. Jego atuty – wszechstronność i spore doświadczenie w europejskich pucharach – robią różnicę w oczach Anglików. Jeśli transfer zostanie dopięty, Spurs mogą zyskać prawdziwego lidera ofensywy, a Barcelona oddech na rynku transferowym.

Wybrane dla Ciebie