Wisła Kraków wygrywa derby z Wisłą Płock – Rodado i Sanchez bohaterami – StolicaSportu.pl

Wisła z Krakowa lepsza od tej Płocka

Angel Rodado
fot. WikSar (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maro
7 sierpnia 2026 22:27
3 minuty czytania

Na stadionie przy Reymonta emocji nie brakowało od pierwszego gwizdka. Wisła Kraków, świeżo po powrocie do Ekstraklasy, pokazała pazur i po trafieniach Rodado oraz Sancheza pokonała Wisłę Płock 2:1. Obie drużyny miały swoje szanse, jednak to gospodarze wytrzymali presję i szybko objęli prowadzenie. Dla krakowian był to już drugi triumf po powrocie na najwyższy szczebel rozgrywkowy.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wisła Kraków dopisuje sobie drugą wygraną w Ekstraklasie po powrocie w szeregi najlepszych. "Biała Gwiazda" pokonała Wisłę Płock 2:1, a kibice mogli zobaczyć dynamiczne widowisko rozstrzygnięte już w pierwszej połowie.

Od początku spotkania przewagę mieli gospodarze z Krakowa. Już w 14. minucie w polu karnym Wisły Płock najlepiej odnalazł się Rodado. Hiszpański napastnik wykorzystał zamieszanie i strzałem zza pola karnego – po rykoszecie od obrońcy – pokonał Leszczyńskiego. To pierwsze trafienie Rodado w Ekstraklasie.

Krakowianie nie zamierzali zwalniać tempa i w 20. minucie mogli podwyższyć prowadzenie, ale zarówno Rodado, jak i Sanchez nie byli wystarczająco dokładni pod bramką "Nafciarzy". Za to Wisła Płock szybko się odgryzła – po stracie piłki przez gospodarzy na własnej połowie, Pacheco uruchomił Hamulicia, a ten bez kłopotów wykorzystał sytuację sam na sam i doprowadził do remisu.

Napięcie na boisku wzrosło kilka minut później, gdy Sanchez wychodził na czystą pozycję, ale został zahamowany przez Haglinda-Sangre. Arbiter pokazał Szwedowi tylko żółtą kartkę. To wydarzenie stało się jednak dla Sancheza jeszcze większym bodźcem do działania. W 36. minucie kapitan Wisły Kraków – Uryga – podał piłkę głową do Sancheza, a ten siłą i precyzją wykończył akcję, ponownie dając prowadzenie „Białej Gwieździe”.

Po przerwie obraz gry nieco się zmienił. Więcej było walki w środku pola i fauli niż klarownych okazji. Drugą połowę rozpoczął pech byłego gracza Liverpoolu – Pacheco – który opuścił murawę z powodu kontuzji, a zastąpił go Savvidis. Wisła Kraków miała jeszcze szansę na trzeciego gola, lecz Rodado nie wykorzystał do końca dobrej sytuacji w polu karnym.

Goście odpowiedzieli groźnym strzałem Hamulicia, ale pewna interwencja Łubika uchroniła gospodarzy przed utratą gola. Gorąco zrobiło się także po próbie Sancheza, który próbował efektownie strzelić piętą – tym razem zabrakło jednak skuteczności.

Pod koniec spotkania okazję do zdobycia gola miał jeszcze Kamiński, którego strzał głową zatrzymał się na słupku. W samej końcówce Sanchez zagrał jeszcze dokładne podanie do Mikulca, ale Leszczyński odbił piłkę i nie pozwolił na kolejne trafienie. Po końcowym gwizdku kibice przy Reymonta mogli zacząć świętowanie – Wisła Kraków wygrała derbową potyczkę 2:1 i po trzech kolejkach ma już sześć punktów na koncie. Wisła Płock z czterema punktami pozostaje w środku stawki.

Wisła Kraków - Wisła Płock 2:1 (2:1)
1:0 Angel Rodado 14
1:1 Said Hamulic 28
2:1 Jordi Sanchez 36

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie