Wahan Biczachczjan może nie wrócić na boisko w tym sezonie. Legia ma problem
Legia Warszawa nie ma powodów do pełnej radości po wygranej z Pogonią Szczecin (2:0). Pomimo dubletu Milety Rajovicia na Łazienkowskiej, Marek Papszun musiał przekazać niepokojące wieści dotyczące Wahana Biczachczjana. Klubowy sztab lekarski potwierdził, że kontuzja pomocnika może wykluczyć go z gry aż do końca sezonu.
Legioniści sięgnęli po pewne trzy punkty w spotkaniu z Pogonią Szczecin, ale euforia na Łazienkowskiej nie trwała długo. W trakcie drugiej połowy z boiska musiał zejść Wahan Biczachczjan, jeden z kluczowych piłkarzy środka pola Legii Warszawa. Uraz okazał się na tyle poważny, że kibice szybko zaczęli obawiać się o dalsze występy reprezentanta Armenii jeszcze w obecnym sezonie.
Po końcowym gwizdku Marek Papszun, świeżo upieczony trener stołecznych, nie miał dla fanów dobrych wiadomości. Sztab lekarski przeprowadził już pierwsze badania i – jak zdradził szkoleniowiec – „sytuacja Biczachczjana nie wygląda dobrze. To problem mięśniowy, ale czekamy jeszcze na ostatnie badania. Może się tak wydarzyć, że nie zagra do końca sezonu”. Cytowany przez TVP Sport Papszun nie pozostawił złudzeń co do powagi sytuacji.
Nieobecność Biczachczjana to dla Legii istotny cios, ponieważ łączy się nie tylko z utratą kreatywności w środku pola, ale i pewnej rotacji składu, do której Papszun już musi się przygotować. Szkoleniowiec przyznał, że w tej sytuacji zamierza sięgnąć po młodzież. Największą szansę na grę może otrzymać Wojciech Urbański, który na co dzień uchodzi w klubie za wyjątkowo perspektywicznego zawodnika.