Tomas Bobcek zobaczył 4 żółtą kartkę. Nie zagra z Motorem
Tomas Bobcek, prowadzący w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy napastnik Lechii Gdańsk, został ukarany czwartą żółtą kartką i nie zagra w nadchodzącym meczu. W ostatniej kolejce Słowak najpierw sprokurował rzut karny, potem zobaczył kartonik, który kosztował go przymusową pauzę
W ostatniej, dwudziestej kolejce Ekstraklasy, Lechia podejmowała na własnym stadionie Cracovię. Choć gospodarze uchodzili za nieznacznego faworyta, początek spotkania wcale nie należał do nich. Cracovia – do chwili, gdy tuż przed przerwą czerwoną kartkę zobaczył Kuba Knap – prezentowała się lepiej na tle gdańszczan i częściej dochodziła do groźnych sytuacji pod bramką rywali.
Paradoksalnie, efektowny cios należał jednak do gospodarzy – w 20. minucie Rifet Kapić wpakował piłkę do siatki, dając Lechii prowadzenie. Wydawało się, że mając jednobramkową przewagę i jednego gracza więcej, miejscowi powinni spokojnie dowieźć korzystny wynik.
Tymczasem po godzinie gry obraz rywalizacji odmienił się diametralnie. Gospodarze stracili gola po rzucie karnym, który wykorzystał Ajdin Hasić. Co istotne, prowodyrem całej akcji okazał się właśnie Tomas Bobcek. To on, nieuważnie atakując piłkę, podniósł nogę zbyt wysoko i faulując Brahimę Traore, zmusił sędziego do wskazania na jedenasty metr – i pokazał żółtą kartkę liderowi strzelców.
Dla Słowaka to już czwarte napomnienie, co zgodnie z regulaminem oznacza przymusową pauzę na jeden mecz. W efekcie Bobcek, autor aż 14 trafień w trwających rozgrywkach, nie znajdzie się w kadrze Lechii na wyjazd do Lublina.
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore