Sebastian Bergier poznaje decyzję Komisji Ligi. Napastnik Widzewa ukarany po meczu z Koroną
Po emocjonującym meczu Widzewa z Koroną, Sebastian Bergier znalazł się na cenzurowanym. Napastnik łodzian, który wykonał obsceniczny gest w kierunku kibiców z Kielc, poznał właśnie decyzję Komisji Ligi. Ostatecznie uniknął najcięższej kary, ale nie ominęła go poważna sankcja finansowa. Przed ostatnią kolejką sezonu Widzew nadal walczy o ligowy byt.
Sebastian Bergier stanął w centrum uwagi po tym, jak po spotkaniu Widzewa Łódź z Koroną Kielce (0:1) wykonał w stronę kibiców gości obsceniczny gest. Incydent ten został zarejestrowany przez jednego z widzów siedzących na stadionie, co szybko rozniosło się w mediach społecznościowych.
W obozie Widzewa nerwowo odliczano dni do decyzji Komisji Ligi. Obawiano się zawieszenia Bergiera na kluczowy mecz ostatniej kolejki z Piastem Gliwice, od którego w dużej mierze zależy utrzymanie w Ekstraklasie. Atmosferę podkręcały spekulacje o możliwych surowych konsekwencjach.
Piłkarz nie zwlekał z reakcją i publicznie przeprosił za swoje zachowanie. Poinformował, że żałuje tego, co zrobił, a cała sytuacja była dla niego nauczką. Te słowa, skierowane do kibiców i klubu, mogły mieć wpływ na ostateczny kształt kary.
Komisja Ligi w końcu poinformowała, że napastnikowi nie grozi zawieszenie na mecz z Piastem. Zamiast dyskwalifikacji, która mogłaby osłabić Widzew w najważniejszym momencie sezonu, Bergier został ukarany finansowo. Nałożona kara wyniosła 10 tysięcy złotych.
Przed decydującym spotkaniem Widzew zajmuje piętnaste miejsce w tabeli i wygrana w Gliwicach gwarantuje łodzianom utrzymanie w Ekstraklasie. Brak zwycięstwa stawia klub w niebezpiecznej sytuacji – ewentualny spadek zależy od wyniku spotkania Lechii Gdańsk.
Bergier, który przez wielu jest uznawany za najlepszy transfer Widzewa w minionym czasie, w bieżących rozgrywkach zdobył już 14 goli w 29 ligowych występach.