Raków nie przedłuży umowy z Zoranem Arseniciem
Jak ustalił Polsat Sport, Raków nie skorzystał z opcji przedłużenia kontraktu z Zoranem Arseniciem. Chorwat miał otrzymać już pierwsze oferty zatrudnienia.
Zoran Arsenić od kilku miesięcy walczył z poważną kontuzją, ale jak ustalili dziennikarze Polsatu Sport, defensor Rakowa Częstochowa już niebawem wróci na boisko. Klub jednak zrezygnował z opcji przedłużenia z nim umowy, czym otworzył Chorwatowi szerokie drzwi do zmiany barw.
Jeszcze w bieżącym sezonie Arsenić rozegrał zaledwie trzynaście spotkań – za każdym razem prowadząc zespół z opaską kapitana. Złamanie kości piszczelowej na dłuższy czas wykluczyło go z gry, ale problemy zdrowotne ma już za sobą i powinien być dostępny dla nowego trenera Rakowa, Łukasza Tomczyka. Samo to może jednak nie wystarczyć, by zatrzymać go w klubie choćby na kilka kolejnych miesięcy.
Raków Częstochowa według informacji Grzegorza Michalewskiego z Polsatu Sport miał czas do końca stycznia, by przedłużyć kontrakt z 31-letnim obrońcą. Klauzula pozostała jednak nieaktywna, co oznacza, że już latem Arsenić będzie wolnym zawodnikiem. Rozpoczęło się więc realne zainteresowanie ze strony innych klubów.
W kuluarach mówi się, że jednym z zainteresowanych klubów może być Legia Warszawa. Jak przypomniał Tomasz Włodarczyk w swoim programie, nowy trener Legii Marek Papszun rozważa Arsenicia jako poważną opcję na wzmocnienie defensywy. Na razie nie padły oficjalne deklaracje, wiadomo, a jedynie przypuszczenia, które należy traktować z dużym dystansem.
Arsenić zna doskonale realia Ekstraklasy. Przez lata zbierał doświadczenia w barwach Wisły Kraków czy Jagiellonii Białystok, ale to właśnie w Rakowie osiągnął największe sukcesy i był kluczowym ogniwem defensywy.