Przełożone mecze w związku z finałem Pucharu Polski
Po emocjonujących półfinałach Pucharu Polski, Ekstraklasa musiała zareagować – mecze Arka Gdynia-Górnik Zabrze oraz Jagiellonia Białystok-Raków Częstochowa nie odbędą się w zaplanowanym terminie. Na murawę wyjdą dopiero 13 maja, co wywołało spore zamieszanie w harmonogramie rozgrywek. Terminarz został dostosowany, by uniknąć nakładania się spotkań ligowych z finałem Pucharu Polski na PGE Narodowym.
W minionym tygodniu poznaliśmy parę finalistów krajowego pucharu — na PGE Narodowym o trofeum powalczą Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Decydujący mecz tradycyjnie zaplanowany jest na 2 maja, co tym razem wypada w sobotę. Dla obu klubów oznacza to konieczność rezygnacji z ligowych rywalizacji zaprogramowanych na ten majowy weekend.
Naturalną konsekwencją stała się korekta terminarza trzydziestej pierwszej kolejki. Jak zakomunikowała Ekstraklasa, spotkania Arki Gdynia z Górnikiem oraz Jagiellonii z Rakowem przełożono na 13 maja. – 31. seria gier będzie kolejką nietypową, bo w jej trakcie zostanie rozegrany finał Pucharu Polski, w którym wezmą udział dwie drużyny z PKO BP Ekstraklasy, czyli Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa. Oznacza to, że w dniach 1–4 maja zobaczymy 7 spotkań ligowych, zaś mecze Arka Gdynia – Górnik Zabrze i Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok rozegrane zostaną 13 maja. Termin rezerwowy zaproponował partner medialny, by uniknąć kolizji z rozgrywkami UEFA – potwierdził Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Finał Pucharu Polski odbędzie się 2 maja o godz. 16:00 na PGE Narodowym. Wtedy na ligowych boiskach pojawią się tylko Motor Lublin i Lech Poznań — ich mecz wyznaczono na tego samego dnia o 20:15. – W ten sposób żaden pojedynek Ekstraklasy nie nałoży się na finał krajowego pucharu – wyjaśnił Stefański.