Policja zabiera głos w sprawie z Goncalo Feio
Po porażce Radomiaka Radom z GKS-em Katowice sprawy wymknęły się spod kontroli – doszło do głośnej awantury z udziałem Gonçalo Feio i lokalnego polityka. Portugalczyk został uderzony w twarz przez radnego Dariusza Wójcika, co potwierdziła policja. Zdeterminowany trener nie zamierza już wrócić na trening – rozważa odejście z klubu.
Po meczu Radomiaka Radom z GKS-em Katowice doszło do dramatycznej wymiany zdań, która przerodziła się w fizyczną agresję wobec trenera „Zielonych”, Gonçalo Feio. Portugalczyk, rozemocjonowany po niedzielnej porażce, miał zostać uderzony w twarz przez miejskiego radnego, Dariusza Wójcika.
Sytuacja się zaogniła, gdy na stadionie zaczęły padać ostre słowa pod adresem postawy zespołu. Wójcik krytykował drużynę, a Feio nie pozostał dłużny i miał odpowiedzieć zarzutami dotyczącymi infrastruktury klubu. Z relacji Szymona Janczyka wynika, że napięcie eksplodowało, gdy polityk nie wytrzymał presji i wymierzył cios 36-letniemu szkoleniowcowi.
Jak poinformowała TVP Sport, do głosu w sprawie błyskawicznie przeszła policja. Głos zabrał młodszy aspirant Piotr Pokorski z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej w Radomiu, wyjaśniając:
W niedzielę około godziny 17:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie dotyczące naruszenia nietykalności przy ulicy Struga. Na miejscu interweniowali policjanci. Ze wstępnych ustaleń wynika, że między dwoma mężczyznami doszło do wymiany zdań. Potem 57-latek miał uderzyć w twarz 36-latka.
Policja zabezpiecza wszystkie możliwe dowody. Jak podkreślił Pokorski, kwestią otwartą pozostaje, czy istnieje zapis monitoringu. Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie od Feio i ustalają przebieg całego zajścia. „Materiały w tej sprawie zostaną przekazane do prokuratury celem oceny prawno-karnej”, zaznaczył rzecznik policji.
Waga incydentu nie kończy się jednak na działaniach służb. Feio musiał udać się do szpitala na badania. Według ustaleń Łukasza Olkowicza z „Przeglądu Sportowego Onet”, trener Radomiaka jest zdecydowany na zakończenie przygody z klubem i zamierza skorzystać z opcji rozwiązania kontraktu z winy klubu. 36-letni Portugalczyk nie pojawił się na poniedziałkowym treningu – pod znakiem zapytania stoi dalsza współpraca.