Pogoń Szczecin wygrywa w Gliwicach. Piast coraz bliżej strefy spadkowej
W meczu o sześć punktów Pogoń Szczecin przełamała złą passę i wygrała w Gliwicach z Piastem 2:0, opuszczając strefę spadkową. Bramki dla „Portowców” zdobyli Fredrik Ulvestad z rzutu karnego i Paul Mukairu po akcji potwierdzonej przez VAR. Gliwiczanie, mimo przewagi w posiadaniu piłki po przerwie, nie zdołali przełamać defensywy szczecinian. Dla Piasta sytuacja w tabeli znów staje się niebezpieczna.
Spotkanie Piasta Gliwice z Pogonią Szczecin zapowiadało się na kluczowe dla obu drużyn w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Jeden punkt przewagi Piasta nad Pogonią i drużynami z dołu tabeli ustawił ten mecz jako starcie o sześć punktów. Gospodarze przystępowali do rywalizacji po niespodziewanej porażce z Bruk-Betem, a forma zespołu w ostatnich tygodniach pozostawiała sporo do życzenia.
Początek meczu to szybkie emocje – już w 5. minucie Adrian Dalmau po dośrodkowaniu Jakuba Lewickiego porządnie przetestował golkipera Pogoni, ale Valentin Cojocaru wyciągnął się jak struna i utrzymał wynik bezbramkowy. Chwilę wcześniej do siatki trafił jednak Mads Agger, lecz sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Następna szansa pojawiła się dla szczecinian, lecz uderzenie Paula Mukairu przeniósł nad poprzeczkę Karol Szymański.
Przełom nastąpił w 17. minucie, gdy w polu karnym gospodarzy padł Danijel Loncar. Arbiter najpierw nakazał grać dalej, później jednak po analizie VAR wrócił do sytuacji i wskazał na „wapno”, karząc jeszcze Hugo Vallejo żółtą kartką. Rzut karny pewnie wykorzystał Fredrik Ulvestad, pomimo że bramkarz Piasta wyczuł kierunek strzału.
Pod koniec pierwszej połowy Pogoń dołożyła drugie trafienie – tym razem Paul Mukairu uciekł defensorom, minął Szymańskiego i skierował piłkę do siatki. Decyzja sędziego wymagała ponownej weryfikacji systemem VAR, ale ostatecznie gol został uznany. Do przerwy było już 2:0 dla gości.
Po zmianie stron Piast długo wymieniał piłkę i prowadził grę na połowie rywali, jednak nie przekładało się to na realne zagrożenie pod bramką Cojocaru. Gospodarze ograniczali się do stałych fragmentów gry, z których również nic konkretnego nie wynikało. Najlepsze sytuacje w końcówce – strzał Michała Chrapka w poprzeczkę oraz niecelne uderzenie Quentina Boisgarda z bliska – tylko podkreśliły brak skuteczności gliwiczan.
Zwycięstwo pozwoliło Pogoni Szczecin opuścić strefę spadkową, natomiast Piast Gliwice wyraźnie zbliżył się do niebezpiecznej pozycji, zmuszony znów oglądać się za siebie w tabeli. To był kolejny mecz, w którym podopieczni mieli problem z ofensywą.
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 0:2 (0:2)
0:1 Fredrik Ulvestad 22-karny
0:2 Paul Mukairu 45+2