Dawid Błanik gwarantuje Koronie cenne zwycięstwo nad Widzewem – StolicaSportu.pl

Piękny gol Błanika. Korona prawie utrzymana, a Widzew ma wielki problem

Jacek Zieliński
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
15 maja 2026 22:32
2 minuty czytania

Długo nic się nie działo, aż wreszcie Dawid Błanik przełamał niemoc. Decydujący gol z rzutu wolnego w meczu Korony Kielce z Widzewem Łódź zapewnił gospodarzom triumf i niemal pewne pozostanie w Ekstraklasie. Widzew natomiast znowu musi oglądać się za siebie, bo grozi mu powrót do strefy spadkowej. Na boisku nie zabrakło walki, choć emocje piłkarskie ograniczyły się właściwie do tej jednej bramki. Mimo presji, Korona w końcu zdołała przerwać serię sześciu spotkań bez zwycięstwa.

Piątkowe spotkanie Korony Kielce z Widzewem Łódź miało olbrzymie znaczenie dla obu drużyn. Na trybunach czuć było presję walki o ligowy byt, ale przez długie minuty sam mecz zupełnie nie porywał. Dopiero w 61. minucie padł moment, na który wszyscy kieleccy kibice czekali – Dawid Błanik popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego, dając gospodarzom prowadzenie.

Ten gol zupełnie odmienił obraz tabeli. Korona po tej kolejce ma już 42 punkty i tylko krok dzieli ją od pozostania w Ekstraklasie. Z kolei Widzew, mimo bojowych zapowiedzi po serii lepszych występów, znów musi spoglądać w dół tabeli. Po wyprawie do Kielc widzewiacy mogą nawet wrócić do strefy spadkowej.

Cała pierwsza połowa upłynęła pod znakiem chaosu i walki środka pola. Jedyny celny strzał przed przerwą oddał Fran Alvarez, ale Xavier Dziekoński bez problemów zachował czujność między słupkami. Korona? Można co najwyżej wyróżnić sytuację, w której po przejęciu piłki Nono został zatrzymany tuż przed polem karnym, lecz gwizdek sędziego Tomasza Kwiatkowskiego milczał.

Bramka Błanika zerwała zespół z letargu. Widzew miał jeszcze pół godziny na odrobienie strat, ale największą okazję zmarnował Andi Zeqiri, a bramkarz Korony znów był na posterunku. Kostas Sotiriou miał szansę podwyższyć wynik, jednak zaprzepaścił doskonałą sytuację.

Po słabym okresie Korona przełamała wreszcie passę sześciu spotkań bez wygranej, zgarniając pełną pulę. Dla Widzewa był to wieczór pełen rozczarowań – ani ofensywa, ani obrona nie zdołały się wyróżnić i drużyna Aleksandara Vukovicia znów pokazała swoją gorszą stronę.

Korona Kielce – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Dawid Błanik 61

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie