Marek Papszun o kontraktach Augustyniaka i Kapustki w Legii Warszawa – StolicaSportu.pl

Papszun o tym, dlaczego Kapustka i Augustyniak zostają w Legii

Marek Papszun
Domyślna grafika
Maciek
15 maja 2026 14:06
3 minuty czytania

Legia Warszawa oficjalnie przedłużyła kontrakty z Rafałem Augustyniakiem i Bartoszem Kapustką, co – jak się okazuje – nie wszystkim kibicom przypadło do gustu. Marek Papszun stanął jednak murem za obiema decyzjami, tłumacząc ich kulisy na konferencji prasowej. Trener podkreślił, że obaj piłkarze odegrali istotną rolę, gdy Legia walczyła o utrzymanie i pokazali zaangażowanie w negocjacjach mimo trudnej sytuacji finansowej klubu. Papszun rozwiał też spekulacje o transferowych plotkach dotyczących nowych zawodników.

Marek Papszun nie kryje się ze swoją opinią – jasno wyłożył, z jakiego powodu Rafał Augustyniak i Bartosz Kapustka zostali w Legii Warszawa. Ostatnie ogłoszenie o przedłużeniu kontraktów nie wywołało wśród kibiców entuzjazmu, a raczej falę pytań i wątpliwości. Tymczasem Papszun wprost wskazuje, że te decyzje przeszły przez niego i mają jego pełne poparcie.

Trener Legii podkreślił, że przez pół roku zdążył przekonać się do obu piłkarzy, obserwując ich zaangażowanie w dramatycznie trudnym dla klubu momencie. "Sprawdzili się, pomogli nam zrealizować cel, bo sytuacja była naprawdę poważna. Czternaście kolejek temu byliśmy na ostatnim miejscu w tabeli i widmo spadku naprawdę głęboko zaglądało nam w oczy. Dzięki m.in. tym zawodnikom uniknęliśmy spadku. Zdali egzamin" – przyznał Papszun podczas konferencji prasowej.

To nie tylko względy sportowe zadecydowały. Trener przyznał, że sytuacja finansowa Legii nie daje wielkiego pola manewru, a podczas negocjacji kontraktów zarówno Augustyniak, jak i Kapustka wykazali się dużą wyrozumiałością. Według Papszuna pokazali, że rzeczywiście chcą reprezentować warszawski klub i nadal być jego istotnym ogniwem. „Negocjując kontrakty, pokazali, że bardzo chcą grać i zostać w Legii. Nie jest tajemnicą, że nasza sytuacja finansowa nie jest prosta, ale chłopaki wykazali się dużym zrozumieniem. Wierzę, że w kolejnym sezonie będą ważnymi postaciami w drużynie” – tak podsumował ich przyszłość szkoleniowiec.

Choć w mediach coraz głośniej o potencjalnych transferach – między innymi Zorana Arsenicia czy Ivana Brkicia – Papszun zdecydowanie studzi atmosferę. Jednoznacznie odciął się od wszelkich spekulacji, mówiąc, że dopóki nie zostały podjęte formalne decyzje, nie zamierza odnosić się do żadnych plotek. „Najpierw jest podpisanie, potem komunikat i dopiero wtedy mogę się do tego odnieść” – zaznaczył.

Źródło: Legia Warszawa

Wybrane dla Ciebie