Michal Gasparik wśród kandydatów na selekcjonera Słowacji!
Świetna postawa Górnika Zabrze w Ekstraklasie sprawiła, że Michal Gasparik został dostrzeżony za granicą. Trener zabrzan trafił właśnie na krótką listę kandydatów do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Słowacji po zwolnieniu Francesco Calzony. Sam Gasparik podchodzi do całej sprawy z dystansem, lecz nie ukrywa, że jest dumny z wyróżnienia.
Ostatnie miesiące w PKO Ekstraklasie należą do Górnika Zabrze, którego forma szybko przyciągnęła uwagę obserwatorów nie tylko w Polsce. Spora w tym zasługa Michala Gasparika – Słowaka, który od zeszłego roku prowadzi zabrzan i może pochwalić się bardzo dobrymi wynikami.
Nic dziwnego, że nazwisko szkoleniowca Górnika zaczyna pojawiać się w medialnych spekulacjach dotyczących nowego selekcjonera reprezentacji Słowacji. Po zwolnieniu Francesco Calzony tamtejsza federacja intensywnie poszukuje nowego trenera po nieudanych barażach o mundial, w których Słoweacy odpadli już na pierwszym etapie, ustępując Kosowu.
Jak informuje portal Sport.sk, grono poważnych kandydatów na nowego opiekuna Słowaków wśród lokalnych ekspertów otwierają trenerzy z dużym ekstraklasowym doświadczeniem, ale na liście znalazł się także Gasparik. Zaskoczony tą nominacją trener zabrzan przyznaje jednak w rozmowie z Roosevelta81.PL: „Myślę, że są na liście bardziej doświadczeni trenerzy, którzy na pewno są w kolejce do posady selekcjonera wyżej niż ja”.
Gasparik karierę trenerską rozpoczynał w piłce młodzieżowej, a na szczeblu seniorskim prowadził Spartaka Trnawę (2021-2025), z którą święcił finały krajowego pucharu i czołowe lokaty w lidze. Gdy w ubiegłym roku zamienił Trnawę na Zabrze, szybko odcisnął swoje piętno na zespole, co nie uszło uwadze rodzimych dziennikarzy. „Jasne, że to, że jestem wymieniany w gronie kandydatów jest powodem do dumy dla mnie i całego naszego sztabu. My rozpoczynamy tę trenerską karierę i osiągamy na razie tylko dobre wyniki. Nie mieliśmy jeszcze złego sezonu…” – mówi słowacki trener.