Mariusz Stępiński na dłużej w Koronie Kielce. Klub dopiął ważny kontrakt
Korona Kielce rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłości Mariusza Stępińskiego. Doświadczony napastnik, który tej zimy wrócił do Ekstraklasy, zostaje w drużynie na kolejne dwa lata. Klub oficjalnie poinformował o przedłużeniu kontraktu aż do połowy 2028 roku. To spore wzmocnienie dla Korony, biorąc pod uwagę doświadczenie i klasę zawodnika, który długo tułał się po ligach Europy, by w końcu zadomowić się na kieleckim stadionie.
Korona Kielce w końcu przekazała kibicom informację, na którą czekali. Mariusz Stępiński został oficjalnie w klubie na dłużej – jak przekazano, nowa umowa obowiązuje aż do połowy 2028 roku. To znaczące wydarzenie w kontekście budowy kadry na kolejne lata, zwłaszcza że jeszcze kilka miesięcy temu losy napastnika były sporą zagadką.
Stępiński zimą wrócił do Ekstraklasy po prawie dziesięciu latach zagranicznych wojaży. Kibice pamiętają, że na debiut w nowych barwach nie kazał długo czekać: dwukrotnie pokonał bramkarza Legii Warszawa. Z czasem było już mniej widowiskowo, ale i tak zakończył rundę z dorobkiem czterech goli w 15 występach. Wiadomo, że ofensywa Korony nie funkcjonowała wtedy idealnie, więc statystyki napastnika odzwierciedlają problemy całej drużyny.
Mimo trudności, klub postawił jasny sygnał: zamierza budować przyszłość właśnie z takim piłkarzem. Władze Korony Kielce porozumiały się z Mariuszem i zapewniły sobie jego usługi na dwa kolejne lata. Dla kibiców to jasny komunikat, że nie zamierzają szukać tylko krótkoterminowych „strzałów”, lecz chcą stabilizacji pod bramką rywala.
Nie bez znaczenia jest również doświadczenie Stępińskiego – to już czterokrotny reprezentant Polski, a w Ekstraklasie rozegrał do tej pory 112 spotkań i wpakował 29 bramek. Po latach w klubach francuskich, włoskich i na Cyprze, na dobre wrócił na polską ziemię. Jego ostatni występ z orzełkiem na piersi przypada na listopad 2017 roku, ale w kieleckim klubie nie zapomniano, że taki dorobek zobowiązuje.
Korona nie miała łatwej wiosny – do ostatniej kolejki musiała walczyć o utrzymanie w Ekstraklasie. Przedłużenie kontraktu z głównym napastnikiem to wyraźny sygnał, że nowa runda ma być zupełnie innym rozdziałem, z większymi nadziejami na skuteczność. Na razie klub zapewnił sobie utrzymanie znanego nazwiska, na które polowali także inni ligowcy. Teraz koroniarze mogą odetchnąć z ulgą – przynajmniej w kontekście najważniejszej pozycji w ataku.