Mariusz Misiura zostaje w Płocku
Kibice Wisły Płock mogą spać spokojnie – klub ogłosił przedłużenie umowy z trenerem Mariuszem Misiurą. Po imponującej serii bez porażki i historycznym rekordzie defensywy, zarząd postawił na ciągłość projektu, doceniając osiągnięcia szkoleniowca i utrzymanie w Ekstraklasie. "Nafciarze" nie kryją ambicji na kolejne sezony i wierzą, że dotychczasowy kurs przyniesie im dalsze sukcesy.
Mariusz Misiura zostaje na trenerskim stołku Wisły Płock, a kibice mogą być pewni – ciągłość projektu to kluczowa wartość dla klubu. Jak ogłosiły oficjalne kanały „Nafciarzy”, osiągnięcia szkoleniowca na przestrzeni ostatniego sezonu sprawiły, że zarząd zdecydował się przedłużyć współpracę do końca rozgrywek Ekstraklasy 2026/2027.
Warunki prolongaty przewidywała specjalna klauzula w kontrakcie, która umożliwiała automatyczne przedłużenie po spełnieniu określonych kryteriów – a konkretnie utrzymaniu się w elicie. Zarówno trener, jak i klub zgodzili się kontynuować wspólną drogę, doceniając wyraźne postępy i stabilizację wyników.
Wisła nie rzuca słów na wiatr i otwarcie komunikuje, że stawia na rozwój już sprawdzonego projektu. Miniony sezon był bowiem dla beniaminka wyjątkowo udany – awans po barażach z I ligi, a następnie ósma lokata w najwyższej klasie rozgrywkowej, to osiągnięcia, które zostały zauważone i docenione przez klubowy zarząd.
Ekipa z ulicy Łukasiewicza przez dłuższy czas utrzymywała się w górnych rejonach tabeli, a po rundzie jesiennej przez moment znajdowała się nawet na pozycji lidera Ekstraklasy. Ambitne marzenia o sensacyjnym awansie do europejskich pucharów runęły tuż przed końcem sezonu – wszystko rozstrzygnęło się w przedostatniej kolejce.
Pod wodzą Misiury Wisła może chwalić się nie tylko efektownymi seriami – jedenastoma spotkaniami bez porażki – ale też imponującym osiągnięciem. Drużyna ustanowiła rekord XXI wieku – przez pierwsze 20 meczów nie traciła więcej niż jednego gola na spotkanie, co mówi samo za siebie o solidności defensywy.
Przed trenerem niełatwe zadanie w trzecim sezonie pracy na Mazowszu. Klub już wcześniej oficjalnie ogłosił odejście napastnika oraz podpisanie nowej umowy z bramkarzem, co pokazuje, że letnia przebudowa trwa w pełni i układanka na kolejny sezon nabiera kształtów.