Lukas Lerager apeluje o cierpliwość wobec Bukariego w Widzewie Łódź – StolicaSportu.pl

Lukas Lerager apeluje o cierpliwość wobec Bukariego

Lukas Lerager
fot. widzew.com
Domyślna grafika
Maro
8 kwietnia 2026 19:16
2 minuty czytania

– Ludzie chcą, by Osman Bukari od początku seryjnie trafiał do siatki, ale przecież „to nie jest tak” – podkreślił Lukas Lerager na łamach tygodnika. Skrzydłowy, sprowadzony do Widzewa Łódź za rekordową sumę, na razie nie ma ani gola, ani asysty, a do tego musiał ostatnio pauzować przez formalności wizowe. Pomocnik Widzewa tłumaczy, że Ghańczyk musi najpierw odnaleźć się w nowym otoczeniu, zanim zacznie pokazywać pełnię swoich możliwości. Klub pod wodzą Aleksandara Vukovicia wciąż walczy o utrzymanie w Ekstraklasie.

Osman Bukari, rekordowy transfer Widzewa Łódź, przeżywa trudne wejście do polskiej ligi. Jak zauważa Lukas Lerager w rozmowie z tygodnikiem „Piłka Nożna”, nowy skrzydłowy potrzebuje czasu na adaptację i nie należy oczekiwać natychmiastowych efektów.

Bukari dołączył do łódzkiego zespołu w styczniu za 5,5 mln euro — najwięcej w historii Ekstraklasy. W barwach Widzewa pojawił się w pięciu meczach ligowych, ale nie zapisał na swoim koncie ani gola, ani asysty. Ostatnio Aleksandar Vuković nie miał do dyspozycji Ghańczyka ze względu na przeszkody wizowe, co dodatkowo skomplikowało sytuację skrzydłowego.

„Ludzie muszą zacząć patrzeć na niego jak na drugiego człowieka. Oczekują od niego, że skoro kosztował tyle pieniędzy, to powinien strzelić dziesięć goli w pierwszym meczu, w drugim dołożyć drugie tyle. Ma strzelać, podawać, asystować – wszyscy patrzą na niego jak na produkt, podczas gdy on pierwszy raz w życiu gra w Polsce. Dajmy mu trochę czasu, żeby się zaaklimatyzował i wtedy oceniajmy”
Lukas Lerager dla tygodnika „Piłka Nożna”

Zdaniem pomocnika łodzian, czas działa na korzyść zarówno Bukariego, jak i całego zespołu. „Podobnie jak w przypadku całego Widzewa, czas będzie działał na jego korzyść, bo to nie jest przypadkowy zawodnik. Osman też wybrał Widzew, bo przekonał go projekt i to nie jest tak, że on teraz będzie odcinał kupony. Na początku rundy nie pomagał mu stan boisk, bo należy do zawodników, którzy lubią grę kombinacyjną, a wszyscy wiemy, jak wyglądały nawierzchnie” – dodał Lerager.

Źródło: Piłka Nożna

Wybrane dla Ciebie