Legia Warszawa w końcu wygrywa w Niecieczy. Minimalizm się opłacił
Grając niemal cały mecz w głębokiej defensywie, Legia Warszawa po raz pierwszy w ekstraklasie wraca z Niecieczy z kompletem punktów. Gol Rafała Adamskiego po znakomitym dośrodkowaniu Kamila Piątkowskiego ustawił spotkanie już w pierwszej połowie, natomiast dalszy przebieg meczu to festiwal niewykorzystanych okazji gospodarzy i popisy Ottona Hindricha między słupkami.
Legia Warszawa w końcu przełamała niekorzystną serię w Niecieczy, zapewniając sobie minimalne, ale jakże cenne zwycięstwo nad Bruk-Bet Termalicą. Sytuację rozstrzygnął jeden błysk dokładności: Rafał Adamski znakomicie odnalazł się w polu karnym i wykorzystał dośrodkowanie Kamila Piątkowskiego, posyłając piłkę głową do siatki już w 19. minucie.
Właściwie na tym skończyły się ofensywne popisy warszawskiej ekipy. Przez resztę spotkania drużyna skupiona była na destrukcji, pozostawiając inicjatywę Termalice. W drugiej połowie rywale praktycznie nie schodzili z połowy gości – brakowało jednak wykończenia. Otto Hindrich nieraz ratował wynik, szczególnie po strzale Kamila Zapolnika na początku gry czy kolejnych próbach Macieja Ambrosiewicza i Radu Boboca już po przerwie.
Gospodarze, mimo licznych okazji, notowali klasyczne rozczarowanie – tu słupek po uderzeniu Sergio Guerrero, tam minimalnie chybiony strzał Zapolnika. Termalica, choć momentami dominowała, nie potrafiła znaleźć sposobu na Hindricha.
Bramkarz Legii wybronił mecz, zasługując na uznanie kibiców. To dzięki niemu Legioniści wyjechali z Niecieczy z kompletem punktów, praktycznie zapewniając sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Goście drugi raz z rzędu wygrywają 1:0, ponownie po trafieniu Adamskiego.
Bruk-Bet Termalica ponownie musi obejść się smakiem – mimo widocznej poprawy gry, punkty znów uciekły.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Legia Warszawa 0:1 (0:1)
0:1 Rafał Adamski 19