Lechia Gdańsk żąda fortuny za Tomasa Bobcka
Zainteresowanie Tomášem Bobčkiem w Ekstraklasie dosłownie eksplodowało – Lechia Gdańsk postawiła zaporową kwotę za swojego snajpera. Kluby z Anglii i Niemiec już dopytywały o transfer, ale ceny z Gdańska okazały się zaporowe. Czy ktoś latem się przełamie i wyłoży ponad 10 milionów euro za lidera klasyfikacji strzelców?
Słowak od dawna uchodzi za jedno z największych odkryć Ekstraklasy. W bieżących rozgrywkach Bobček aż czternastokrotnie wpisywał się na listę strzelców, czym zrównał się z Karolem Czubakiem. To właśnie ta skuteczność sprawia, że nie brakuje chętnych na jego usługi.
Już latem pojawiła się konkretna oferta od Slavii Praga. Czesi kusili grą w najbardziej prestiżowych rozgrywkach Europy, ale – jak potem przyznał sam zawodnik – klub z Gdańska postawił takie warunki, że temat transferu całkowicie upadł.
Mimo wszystko plotki i spekulacje tylko się nakręcają. W zimowym oknie transferowym zapytania z Championship i Bundesligi nie przełożyły się jednak na realne rozmowy. Jak donosi FootballScout, Lechia oczekuje za swojego lidera ataku ponad 10 milionów euro. Kwota imponująca, nawet jak na dzisiejsze warunki rynku transferowego w Polsce.
Zdecydować może się na nią naprawdę odważny klub – tym bardziej, że Gdańszczanie mają dodatkową motywację. W razie transferu niemała część sumy – dokładnie jedna trzecia – powędruje do Ružomberoka, z którego 24-letni napastnik przyszedł we wrześniu 2023 roku.
Bez względu na deklaracje działaczy, trudno wyobrazić sobie, by takie nazwisko jak Bobček przez kolejny rok pozostało w Ekstraklasie. Przecież wokół dwukrotnego reprezentanta Słowacji latem znowu mogą kręcić się poważni gracze, tylko czy którykolwiek zdecyduje się wpisać na przelew wymagane miliony?