Lech Poznań domaga się anulowania kartki Ishaka po kontrowersji z Piastem
Lech Poznań oficjalnie zareagował na żółtą kartkę dla Mikaela Ishaka w wygranym meczu z Piastem Gliwice. Napastnik z Poznania, który wszedł na boisko z ławki i zdobył gola, został ukarany przez Patryka Gryckiewicza po faulu na bramkarzu gości. Klub złożył protest do Komisji Ligi Ekstraklasy, podkreślając, że kartka była niesłuszna. Eksperci również nie poparli decyzji arbitra, a mistrzowie Polski liczą na jej cofnięcie w najbliższych dniach.
Lech Poznań nie zamierza przejść obojętnie obok wydarzeń z ostatniego ligowego starcia przeciwko Piastowi Gliwice. Klub z Wielkopolski oficjalnie zgłosił do Komisji Ligi Ekstraklasy protest, domagając się anulowania żółtej kartki pokazanej Mikaelowi Ishakowi.
Mecz przy Bułgarskiej przyniósł Lechowi pewne zwycięstwo 3-0, a Szwed okazał się jednym z bohaterów, trafiając do siatki tuż po wejściu z ławki rezerwowych. Na listę strzelców wpisali się także Karol Delikat i Allahyar Sayyadmanesh, jednak kontrowersje wybuchły w 71. minucie. Ishak wbiegł w pole karne Piasta, starł się z bramkarzem Domenem Grilem i został za to ukarany przez sędziego Patryka Gryckiewicza.
Arbiter nie miał wątpliwości, notując napastnika Lecha oraz wręczając mu żółtą kartkę. Ta decyzja natychmiast wzbudziła sprzeciw komentatorów i ekspertów, którzy nie dopatrzyli się przewinienia godnego napomnienia. Podobne zdanie mają włodarze Lecha Poznań, którzy po spotkaniu wystosowali oficjalny komunikat:
Poznański klub liczy, że po interwencji Komisji Ligi Ekstraklasy nie tylko oczyści Ishaka z kary, ale także pokaże, iż wątpliwe decyzje sędziowskie mogą być weryfikowane. Wyniki protestu mają być znane wkrótce. Tymczasem Ishak może jeszcze wrócić do gry w pełni skoncentrowany na walce o kolejne gole.