Kibice Pogoni Szczecin grozili swoim piłkarzom po remisie z Radomiakiem
Sobotni wieczór na stadionie w Szczecinie niemal eksplodował od napięcia. Po remisie Pogoni z Radomiakiem Radom, kibice skierowali pod adresem swojej drużyny szokujące groźby. Piłkarze, mimo dwubramkowej przewagi, wypuścili zwycięstwo z rąk, czym tylko podgrzali już i tak gorącą atmosferę wokół klubu. Padły słowa, które długo będą komentowane.
Pogoń Szczecin nie przestaje rozczarowywać swoich fanów. Po kolejnym nieudanym występie, tym razem remis 2-2 z Radomiakiem Radom, atmosfera przy ul. Twardowskiego zrobiła się naprawdę gęsta. Drużyna długo prowadziła, ale w końcówce meczu pozwoliła rywalom wyrwać punkt. Kibice, wyraźnie sfrustrowani, nie zamierzali zostawiać tego bez echa.
Zaraz po ostatnim gwizdku zawodnicy Pogoni Szczecin ruszyli pod trybunę najzagorzalszych kibiców. Tam spotkało ich coś więcej niż zwykłe narzekanie. Jeden z przedstawicieli fanów nie przebierał w słowach i bez ogródek wykrzyczał swoje zarzuty dotyczące zarówno postawy na boisku, jak i plotek o pozasportowych wybrykach:
Kamil, powiem ci, chciałbym, żebyś w szatni słowo w słowo im przetłumaczył. Jeszcze raz dowiemy się, że któryś z was był na baletach i obracał nasze dziewczyny, to wjeżdżamy na trening i was wszystkich rozpier.... Nieważne, czy biały, czy czarny, czy obrońca, czy napastnik, jesteście jedną drużyną i wszyscy dostajecie wpie... Ode mnie tyle [wulgaryzmy ocenzurowane – red.]
Tak mocnych słów pod adresem zawodników Portowców już dawno nie słyszano. Wypowiedź kibica odnosiła się nie tylko do boiskowej dyspozycji zespołu, ale też głośnych tematów z życia prywatnego piłkarzy. Ostatnio szczególnie głośno było o nocnych eskapadach niektórych graczy, a w medialnym ogniu krytyki znalazł się Musa Juwara. Zawodnika próbował publicznie bronić Alex Hadiaghi, lecz niewiele to dało.
Jeśli wierzyć temu, co słychać wokół szatni Pogoni, część zawodników coraz mocniej traci zaufanie fanów przez swoje wybryki poza boiskiem. Fani nie zamierzają tego dłużej tolerować i podkreślają, że oczekują pełnego zaangażowania oraz szacunku wobec klubu.
Sytuacja Pogoni w tabeli Ekstraklasy jest fatalna – dziesiąte miejsce po tak ambitnych przedsezonowych zapowiedziach to zdecydowanie za mało. Póki co wydaje się, że kryzys w Szczecinie ogarnia już nie tylko sportową stronę drużyny, ale przede wszystkim relacje na linii klub-kibice.