Jagiellonia Białystok remisuje z Koroną Kielce – emocjonujący mecz w Ekstraklasie – StolicaSportu.pl

Jagiellonia remisuje w Kielcach

Martin Remacle
Domyślna grafika
Maro
10 kwietnia 2026 22:32
3 minuty czytania

Emocji nie brakowało już w początkowej fazie meczu. W ciągu zaledwie dziesięciu minut padły dwa gole, a jeszcze jedno trafienie zostało anulowane przez sędziów. Ostatecznie kandydat do tytułu musiał pogodzić się z remisem 1:1, choć gospodarze narzucili trudne warunki. W końcówce spotkania Jagiellonia była bliska wyrwania zwycięstwa, jednak najlepsza okazja została zmarnowana przez Marcina Cebulę.

Największe emocje spotkania Korony Kielce z Jagiellonią Białystok rozegrały się już w pierwszej połowie. Gospodarze odważnie rozpoczęli, szybko wychodząc na połowę rywala i grożąc strzałem Stjepana Davidovicia. Korona dwukrotnie żądała też rzutu karnego, jednak sędzia Paweł Malec pozostawał nieugięty.

Z biegiem czasu to Jagiellonia zaczęła przejmować inicjatywę i dłużej utrzymywała się przy piłce, chociaż niewiele z tego wynikało przed bramką Xaviera Dziekońskiego. Dopiero w 22. minucie gospodarze przeprowadzili skuteczną akcję – po starciu Alejandro Pozo z Dawidem Błanikiem sędzia podyktował rzut wolny, który sam Błanik wrzucił w pole karne. Powstało niemałe zamieszanie i piłka trafiła pod nogi Martina Remacle'a, który wykazał się sprytem, wpakował ją do siatki i otworzył wynik spotkania. Analiza VAR nie wykazała spalonego, więc gol dla Korony został uznany.

Radość miejscowych trwała jednak bardzo krótko. Już siedem minut później Jagiellonia wywalczyła rzut karny po zagraniu ręką przez Remacle'a. Afimico Pululu nie zawahał się przy jedenastce i pewnym strzałem wyrównał na 1:1. Chwilę później, w 32. minucie, znów zawrzało – Slobodan Rubezić zdobył gola dla gospodarzy, ale tym razem interwencja VAR dopatrzyła się spalonego.

Przed przerwą obie drużyny stworzyły jeszcze kilka groźnych sytuacji. Zarówno Sławomir Abramowicz, jak i Xavier Dziekoński musieli się wykazać, ale statystyka trafień pozostała bez zmian. Wynik 1:1 utrzymał się do przerwy.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie – Jagiellonia zdecydowanie ruszyła do przodu, zmuszając Koronę do defensywy. Jednak uderzenia Stjepana Davidovicia oraz Tarasa Romanczuka nie znalazły drogi do bramki. W miarę upływu czasu obie ekipy sięgały po zmiany, choć w końcówce głównie one wprowadzały pewne zamieszanie. Niewiele brakowało, by w doliczonym czasie to Jagiellonia cieszyła się ze zwycięstwa – szansę miał Marcin Cebula, ale nie zdołał wykorzystać dogodnej okazji.

Korona Kielce – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)
1:0 Martin Remacle 22
1:1 Afimico Pululu 29-karny

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie