Ivi Lopez pożegna się z Rakowem. Hiszpański pomocnik na celowniku polskich klubów
Z Częstochowy płyną jasne sygnały – Raków Częstochowa nie przedłuży umowy z Ivim Lopezem. Hiszpański pomocnik, przez lata jeden z liderów drużyny, prawdopodobnie już tego lata odejdzie z klubu. Sam zawodnik jeszcze w marcu mówił, że chciałby zostać, ale klub postawił na inne rozwiązanie. Teraz 31-letnim piłkarzem zainteresowane są dwa inne czołowe kluby Ekstraklasy.
Z Rakowa Częstochowa dobiegły jednoznaczne wieści dotyczące przyszłości Iviego Lopeza. Według poniedziałkowych doniesień Kamila Głębockiego z portalu nawylot.tv klub nie planuje przedłużenia wygasającego 30 czerwca kontraktu z Hiszpanem. To oznacza, że ulubieniec trybun, który od września 2020 roku rozegrał dla Rakowa aż 169 spotkań, niebawem pożegna się z klubem.
Sam Lopez jeszcze w marcu przekonywał: „Gdyby to tylko ode mnie zależało, to bym chciał zostać w Rakowie. Ja się tu dobrze czuję”. Wypowiedź ta mogła dawać kibicom nadzieję, jednak decyzja władz Rakowa okazała się inna. Odejście zawodnika potwierdzają liczne źródła związane z klubem, a sam Głębocki przyznał wprost – odejście Lopeza jest już przesądzone.
Choć koniec pewnego rozdziału zbliża się wielkimi krokami, wciąż nie ma jasności, gdzie zagra pomocnik w przyszłym sezonie. Dziennikarze donoszą, że „w grze mają być dwa duże kluby” z Polski. To sugeruje, że Ivi, mimo opuszczenia Częstochowy, wcale nie zamierza żegnać się z Ekstraklasą. Warto przypomnieć, że Lopez wcześniej współpracował z Markiem Papszunem, obecnym szkoleniowcem Legii Warszawa.
Hiszpan pojawiał się również w kontekście transferu do Realu Saragossa – informacje na ten temat pojawiły się na początku marca w hiszpańskich mediach. Tam klub miał przygotować dla 31-latka kontrakt obowiązujący na zasadzie 1+1.