Zagłębie Lubin ratuje zwycięstwo z Widzewem – gol Jesusa Diaza w ostatniej akcji – StolicaSportu.pl

Gol w ostatniej sekundzie! Diaz bohaterem Zagłębia

Jesus Diaz
fot. Jakub Ziemianin / materiały prasowe
Domyślna grafika
Eryk
6 grudnia 2025 19:44
3 minuty czytania

Gdy wydawało się, że to Widzew Łódź wywiezie z KGHM Zagłębie Arena punkt, gospodarze poderwali się w samej końcówce. Leonardo Rocha, a potem Jesus Diaz w ostatniej sekundzie – dzięki nim Zagłębie Lubin zachowało status niepokonanych u siebie od maja. To był prawdziwy rollercoaster, który rozstrzygnął się dosłownie rzutem na taśmę.

Publika w Lubinie nie spodziewała się takich nerwów do samego końca. W jedenastym domowym meczu sezonu 2025/26 Zagłębie chciało utrzymać status drużyny niepokonanej na własnym stadionie od 24 maja. Rywal – Widzew Łódź – nie przyjechał jednak tylko się bronić. Po wygranej z Piastem i zwycięstwie w krajowym pucharze łodzianie szukali kolejnego przełamania.

Spotkanie długo toczyło się w ospałym tempie, a składnych akcji było jak na lekarstwo. To raczej bramkarze, niż napastnicy, górowali w pierwszej połowie. Jasmin Burić popisał się kilkoma interwencjami, szczególnie po soczystym uderzeniu Andiego Zeqiriego – odnotował czujność na linii.

Gdy wszystko wskazywało, że zespoły zejdą do szatni bez trafień, prawym skrzydłem przedarł się Marcel Krajewski, zagrał wzdłuż pola karnego, a Sebastian Bergier sprytnym, płaskim uderzeniem zdobył gola tuż przed przerwą. Goście zaskoczyli lubinian błyskotliwą akcją i do szatni schodzili z przewagą.

Na drugą połowę trener Leszek Ojrzyński rzucił do boju Jesusa Diaza oraz Tomasza Makowskiego i faktycznie – momentami Zagłębie wyglądało na odmienione. Fornalczyk zdołał obić poprzeczkę, próbował też strzałów Juljan Shehu, jednak bramkarz Widzewa spisywał się pewnie. Sebastian Bergier – już na połówce Zagłębia – mógł zdobyć jeszcze gola numer dwa, lecz tym razem Burić nie dał się zaskoczyć.

Największe emocje zostawiły obie drużyny na finał. Leonardo Rocha, wcześniej bliski trafienia po strzale w poprzeczkę, znalazł drogę do siatki po raz ósmy w sezonie. To jednak nie koniec niespodzianek – w samej końcówce, gdy goście bronili już remisu, ostatnie słowo należało do Diaza. Kolumbijczyk wykończył akcję w piątej minucie doliczonego czasu i zagwarantował Zagłębiu komplet punktów.

Dla łodzian był to ostatni mecz tego roku – emocje będą musieli trzymać do zimy. Zagłębie natomiast wciąż może pochwalić się serią bez porażki u siebie. Przed drużyną Ojrzyńskiego zaległy wyjazd do Rakowa, gdzie znów będą faworytem do punktów.

Zagłębie Lubin - Widzew Łódź 2:1 (0:1)
0:1 Sebastian Bergier 45+3
1:1 Luis Rocha 85
2:1 Jesus Diaz 90+6

Źródło: Sport.pl

Wybrane dla Ciebie