Gabriel Charpentier odchodzi z Cracovii – oficjalne potwierdzenie rozstania – StolicaSportu.pl

Gabriel Charpentier opuszcza Cracovię. Potwierdzono rozstanie z napastnikiem

Gabriel Charpentier
fot. Antonio Fraioli (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
18 czerwca 2026 12:34
2 minuty czytania

To już przesądzone – Gabriel Charpentier żegna się z Cracovią po zaledwie roku gry. Klub oficjalnie potwierdził rozstanie z 27-letnim napastnikiem, który miał być jednym z liderów drużyny, lecz plany pokrzyżowały mu powracające kontuzje. Krakowski zespół nie zdecydował się przedłużyć z nim wygasającego kontraktu, a kulisy tej decyzji zdradzał niedawno wiceprezes Murat Çolak, podkreślając, że wpływ na to miała podatność zawodnika na urazy.

Gabriel Charpentier nie jest już zawodnikiem Cracovii. Klub z Krakowa właśnie ogłosił, że nie skorzystał z opcji przedłużenia kontraktu 27-letniego napastnika. Sprawa jego przyszłości w drużynie pozostawała otwarta jeszcze do niedawna – zarząd mógł zadecydować o zatrzymaniu Kongijczyka na dłużej, jednak finalnie postanowiono zakończyć współpracę.

Jak niedawno tłumaczył wiceprezes Cracovii Murat Çolak, podstawowym powodem dylematu była historia urazów Charpentiera. Szefostwo klubu, mimo znajomości możliwości sportowych zawodnika, z uwagą przyglądało się jego zdrowiu, które już wielokrotnie utrudniało regularną grę. Çolak podkreślał, że „jakość Gabriela jest oczywista dla każdego, kto ogląda go na boisku. Kiedy jest w pełni zdrowy, posiada cechy napastnika klasy europejskiej. Jednak jego historia urazów jest czymś, co musimy bardzo dokładnie przeanalizować. Nasz pion sportowy ocenia obecnie całą strukturę kadry przed kolejnym sezonem i każda decyzja dotycząca Gabriela będzie podejmowana wyłącznie w oparciu o potrzeby sportowe drużyny”.

W czwartek pojawił się już oficjalny komunikat: Charpentier opuszcza Ekstraklasę po zaledwie roku od transferu z Parmy. W koszulce Cracovii rozegrał tylko siedem meczów, strzelając w tym czasie dwa gole i notując jedną asystę. Jego pobyt pod Wawelem mocno pokrzyżowały właśnie urazy.

Źródło: Cracovia

Wybrane dla Ciebie