Fredi Bobić przedłuży kontrakt z Legią. Co z Żewłakowem?
Zamieszanie wokół pionu sportowego Legii Warszawa wchodzi w nową fazę. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Fredi Bobić, obecny dyrektor ds. operacji piłkarskich, ma pozostać przy Łazienkowskiej na dłużej. Kluczowe ustalenia kontraktu są już praktycznie dograne – do podpisania porozumienia potrzebne są jedynie końcowe uzgodnienia. Ta decyzja może zaważyć na nowym rozdaniu w klubie, szczególnie wobec niepewnej przyszłości Michała Żewłakowa.
W kuluarach Łazienkowskiej coraz głośniej mówi się o pozostaniu Frediego Bobicia w Legii Warszawa. Docierające zza klubowych drzwi wieści wskazują, że dyrektor ds. operacji piłkarskich z Niemiec ma przedłużyć swoją przygodę z wicemistrzem Polski – choć po ostatnich transferowych wpadkach atmosfera w pionie sportowym wyraźnie zgęstniała.
Przypomnijmy, że Bobić pojawił się w Warszawie w kwietniu 2025 roku. W błyskawicznym tempie stał się kluczową postacią odpowiedzialną za funkcjonowanie boiskowego zaplecza i transferowe łowy. Współpracował z Michałem Żewłakowem, który pełni funkcję dyrektora sportowego, choć jego dalszy los w stołecznej drużynie jest niepewny, możliwe, że zakończy współpracę.
Po kilku miesiącach pracy duetowi nie udało się przekonać wszystkich do swojej wizji. Dwa ostatnie okienka transferowe przyniosły więcej rozczarowań niż realnych wzmocnień, co skutkowało dyskusjami o przyszłości obu panów przy Łazienkowskiej. Sytuacja właśnie jednak zaczyna układać się w nowy porządek. Jak podają Meczyki.pl, Bobić ma zostać w klubie na kolejne lata – rozmowy nad długością kontraktu i innymi szczegółami są już niemal sfinalizowane. O ostatecznym porozumieniu przesądzają wyłącznie detale, które oddzielają strony od podpisania umowy.
O tym, jak poważnie Legia podchodzi do pozostania Niemca w klubie, świadczy jego ostatnia aktywność. Bobić chętnie występuje przy prezentacjach nowych zawodników oraz regularnie komentuje sprawy pionu sportowego, co można odczytywać jako jasny sygnał kontynuacji.
Tymczasem już w najbliższą sobotę stołeczny zespół czeka starcie o wysoką stawkę w PKO BP Ekstraklasie – rywalem Motor Lublin. Ewentualna wygrana, przy jednoczesnych stratach punktowych GKS Katowice i Zagłębia Lubin, może pozwolić Legii wskoczyć do europejskich pucharów i dać działaczom kolejny argument do podjęcia kluczowych decyzji kadrowych na przyszły sezon.