Frederiksen po remisie z Jagiellonią: Lech Poznań wciąż liderem Ekstraklasy – StolicaSportu.pl

Frederiksen zadowolony z remisu w Białymstoku

Niels Frederiksen Legia - Lech
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
5 kwietnia 2026 07:27
3 minuty czytania

Walka o mistrzostwo coraz bardziej się zaostrza, a Kolejorz trzyma się fotela lidera. Niels Frederiksen po rywalizacji z Jagiellonią nie miał zamiaru dramatyzować. – Myślę, że rezultat jest sprawiedliwy i oba zespoły mogą być z niego zadowolone – ocenił trener, podkreślając też, jak trudna jest Ekstraklasa i jak wiele może się wydarzyć w ostatnich kolejkach.

Bezbramkowy remis w Białymstoku utrzymał Lecha Poznań na szczycie tabeli, choć spotkanie Jagiellonii z Kolejorzem nie rozpieszczało kibiców ilością sytuacji pod bramkami. Gdy już piłkarze którejś drużyny zbliżali się do groźnej okazji, defensywy oraz golkiperzy skutecznie neutralizowali zagrożenie. Po ostatnim gwizdku Niels Frederiksen nie ukrywał, że z takim rozstrzygnięciem potrafił żyć.

Duński szkoleniowiec zauważył, że Polacy są przyzwyczajeni do zaciętej walki o tytuł aż do ostatnich kolejek. – Liga jest zacięta, nic nie zostało jeszcze rozstrzygnięte. Prawdopodobnie kwestia mistrzostwa wyjaśni się dopiero w ostatnich kolejkach, tak jak w poprzednim sezonie – tłumaczył podczas konferencji prasowej.

W opinii Fredriksena, pojedynek w Białymstoku miał bardzo taktyczny charakter. Kolejorz przeważał w pierwszej odsłonie, z kolei po przerwie gospodarze zdecydowanie mocniej ruszyli do ataku. – W końcówce Jagiellonia nas zepchnęła i miała swoje szanse. Myślę, że rezultat jest sprawiedliwy – zaznaczył trener gości.

Frederiksen wyjaśnił też, czemu Lech może cieszyć się z jednego punktu nieco bardziej niż rywale. Podkreślił, że „dalej jesteśmy na pierwszym miejscu”. Jednocześnie zwracał uwagę, że do końca sezonu zostało jeszcze siedem kolejek i praktycznie wszystko może się zdarzyć.

Gdy dziennikarz zapytał, czy Ekstraklasa faktycznie należy do najbardziej wymagających lig pod kątem punktowania, Fredriksen odparł: „Nie wydaje mi się. Chodzi o to, że drużyny są bardzo wyrównane, nie ma wielkich różnic. Każdy zespół ma jakość, choć przejawia się ona w czymś innym – ktoś lepszy z piłką, ktoś w obronie, w stałych fragmentach czy w kontrataku”. Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że wygranie każdego spotkania jest dużym wyzwaniem, o czym świadczy nawet fakt, iż Lech przy pozycji lidera ma na koncie tylko 12 zwycięstw w 27 grach.

Opiekun Lecha zdradził też motywację kryjącą się za pozostawieniem Luisa Palmy na ławce rezerwowych aż do doliczonego czasu gry. „Byłem zadowolony z tego, co prezentowali zawodnicy na boisku. Ważne było trzymanie się struktury” – wyjaśnił trener.

Przed decydującą prostą sezonu Ekstraklasy Lech Poznań ma wciąż wszystko w swoich rękach. Ligowy wyścig rozkręca się na dobre i – jak twierdzi Frederiksen – kibice mogą spodziewać się kolejnych emocji aż do ostatniego gwizdka sezonu.

Źródło: konferencja prasowa

Wybrane dla Ciebie