Dwie kontuzje w Legii po wygranej z Pogonią Szczecin
Zwycięstwo Legii Warszawa nad Pogonią Szczecin miało smak podwójny – trzy punkty wywalczone na boisku rywala, ale i dwie bolesne straty. Wahan Biczachczjan i Radovan Pankov zeszli z murawy z powodu problemów zdrowotnych, co oznacza duży ból głowy dla Marka Papszuna przed kolejnym ligowym wyzwaniem. - W przypadku Wahana może to być coś poważniejszego - powiedział trener Legii.
Już w 58. minucie boisko musiał opuścić Wahan Biczachczjan. Wszystko wskazywało na kłopoty z udem – piłkarz poczuł ból podczas oddawania strzału, bez kontaktu z rywalem. Tak nagłe zejście kluczowego pomocnika znacznie zmieniło ustawienie Legii i wymusiło korekty w środku pola.
Kilka minut przed końcem spotkania z podobnym problemem zmagał się Radovan Pankov. Defensor zszedł z boiska w 86. minucie, a jego miejsce zajął Artur Jędrzejczyk. Sytuacja może martwić sztab szkoleniowy szczególnie, że obrona Legii w tym sezonie i tak nie uchodzi za najbardziej stabilną.
- Jeśli chodzi o urazy, to trudno powiedzieć coś konkretnego zaraz po meczu. Wydaje się, że Wahan Biczachczjan ma poważniejszy problem. Jeśli chodzi o Radovana Pankova, to prawdopodobnie chodzi o klasyczny „stempel”. Jutro przeprowadzimy dokładną diagnostykę i wtedy będziemy wiedzieli więcej na temat obu zawodników - powiedział Marek Papszun po zakończeniu spotkania.
Problemy z mięśniem dwugłowym w trakcie meczu miał także Kamil Piątkowski.