Guardiola rozważa pracę z reprezentacją Włoch. Warunki finansowe zaskoczyły federację
Włoska federacja rozważa zatrudnienie Pepa Guardioli po kolejnej absencji Italii na mistrzostwach świata. Negocjacje nie należą jednak do najłatwiejszych. Hiszpan postawił sprawę jasno: oczekuje aż 20 milionów euro za sezon. To dwukrotność sumy, jaką Włosi są gotowi wyłożyć na nowego selekcjonera. Spotkanie Paolo Maldiniego i Leonardo z Guardiolą w Barcelonie rozbudziło nadzieje, lecz wszystko wskazuje na to, że federacja wciąż czeka na ostateczną decyzję trenera.
Włoska federacja piłkarska nie składa broni po kolejnym rozczarowaniu związanym z mundialem. Italia znów obejrzała mistrzostwa świata w telewizji, a po bolesnym odpadnięciu w barażach Gennaro Gattuso złożył rezygnację z funkcji selekcjonera. Teraz toczy się walka o przyszłość kadry, a na czele listy kandydatów znalazł się Pep Guardiola.
Jak podała La Gazzetta dello Sport, w Barcelonie doszło do spotkania Paolo Maldiniego i Leonardo z hiszpańskim szkoleniowcem. Guardiola wyrażał wcześniej zainteresowanie wyzwaniami pracy z reprezentacją, zwłaszcza po zakończeniu przygody z Manchesterem City w sezonie 2025/26.
Jednak negocjacje utknęły na pieniądzach. Guardiola postawił warunek: oczekuje 20 milionów euro rocznie – kwoty, która podwoiła propozycję ze strony Włochów. Federacja proponuje bowiem, by nowy selekcjoner zarabiał połowę tej astronomicznej sumy.
W tej sytuacji trudno było dojść do porozumienia podczas pierwszych rozmów. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, federacja nadal czeka na ostateczną odpowiedź Guardioli i nie zamierza na razie ruszyć z rozmowami z pozostałymi kandydatami. To stawia Italię w stanie zawieszenia – wiadomo jednak, że alternatyw nie brakuje.
Na liście rezerwowej znajdują się dobrze znane nazwiska: Antonio Conte, Andrea Pirlo i Roberto Mancini. Każdy z nich mógłby przejąć stery drużyny narodowej, jeśli negocjacje z Guardiolą zakończą się fiaskiem.