Artur Jędrzejczyk: „Wielki wstyd”. Kapitan Legii po porażce z Bruk-Betem – StolicaSportu.pl

Artur Jędrzejczyk po porażce Legii. "Wielki wstyd. Tak być nie może"

Artur Jędrzejczyk
fot. Rafał Smoliński
Domyślna grafika
Eryk
10 listopada 2025 08:18
3 minuty czytania

„Na pewno warto przeprosić kibiców po takim meczu, bo to wielki wstyd” – powiedział Artur Jędrzejczyk chwilę po zaskakującej domowej porażce Legii Warszawa z Bruk-Betem. Kapitan drużyny nie ukrywał rozczarowania i podkreślał, że taki występ nie przystoi klubowi z Łazienkowskiej.

W piątkowy wieczór na Łazienkowskiej zawrzało – Legia Warszawa zaliczyła bolesną wpadkę, przegrywając przed własną publicznością z Bruk-Bet Termalicą 1:2. Po ostatnim gwizdku nie brakowało goryczy, a kapitan legionistów nie owijał w bawełnę.

– Na pewno warto przeprosić kibiców po takim meczu, bo to wielki wstyd. To coś, co nie może się powtórzyć, grając w Legii Warszawa – powiedział Artur Jędrzejczyk.

Doświadczony obrońca wyraźnie przeżywał to, co wydarzyło się na murawie. Wspominał podobne sytuacje z przeszłości, sugerując, że zespół wpada w stare schematy. Zwrócił uwagę na nieporadność w decydujących fragmentach spotkania – legionistom znów zabrakło zimnej krwi w końcówce, co kosztowało utratę punktów. „Nie możemy też tracić głowy w ostatniej minucie. Wszedłem na boisko – wiedząc o tym, że potrafię grać głową, musimy dawać więcej piłek w pole karne. A my gramy wszerz, później tracimy… Tak samo było w Pucharze Polski – zostawiliśmy dwóch, trzech obrońców i jest sam na sam… Wstyd, skandal, tak być nie może”.

Jędrzejczyk nie szczędził słów krytyki pod adresem drużyny i warunków treningowych. Zażartował nawet, że w Legia Training Center jest „za dobrze”, zbyt szeroki wybór boisk i pełen komfort. „Może zacznijmy trenować na Legii? Może w LTC mamy za dobrze – za duży wybór boisk, wszystkiego dookoła? Wcześniej trenowałem przy Łazienkowskiej, na jednej murawie – rozwalonej czy nierozwalonej – siedziałem tu w szatni… Może wszyscy razem się zjednoczymy i zaczniemy wygrywać. Bo tak być nie może”.

Obrońca podkreślał, że odpowiedzialność leży w rękach piłkarzy. Lista zawodników Legii jeżdżących na reprezentację jest imponująca, ale – jak sam zauważył – „musimy to przełożyć w końcu na murawę. Będąc szczerym, chyba więcej sytuacji miała Termalica. Trudno znaleźć słowa na to, co się u nas dzieje. Wierzę, że w końcu coś ruszy”. 

Legionista wskazał, że same zmiany trenerów czy sztabów nie przesuną Legii do przodu. „To my musimy wyjść na boisko. Okej, trener może nam pokazać, gdzie się ustawić, ale musimy brać za to odpowiedzialność”.

Jędrzejczyk dodał także, że w szatni nie ma miejsca dla tych, którzy „robią pod górkę” lub nie ciągną w jednym kierunku. Przyznał jednak, że atmosfera jest trudna, a poszukiwanie odpowiedzi na kryzys wymaga czasu i pełnej współpracy całego zespołu. – Wierzę, że to się odmieni. Szukam w głowie myśli i odpowiedzi, ale jeszcze ich nie znalazłem. To trudne chwile dla mnie. Wchodząc na boisko, myślałem, że odmienię losy meczu i strzelę, a zamiast tego straciliśmy gola na 1:2. To bardzo boli.

Źródło: Legia.Net

Wybrane dla Ciebie