Antonio Colaka czeka operacja
Sparingowa rywalizacja z Hapoelem Beer Szewa okazała się pechowa dla Antonio Colaka. Napastnik Legii Warszawa został mocno poturbowany w starciu z bramkarzem drużyny przeciwnej i nie wystąpił już w kolejnym meczu przygotowawczym. Jak przekazał Marek Papszun, Chorwat doznał pęknięcia kości jarzmowej i bardzo możliwe, że będzie musiał poddać się zabiegowi.
Antonio Colak nie ma szczęścia do sparingów przed sezonem. Podczas meczu z Hapoelem Beer Szewa napastnik Legii Warszawa ucierpiał po ostrym zderzeniu z bramkarzem rywali. Wszystko wyglądało groźnie na tyle, że Chorwat musiał pauzować już w następnym spotkaniu towarzyskim.
Legia rozegrała niedawno sparing ze słowackim Trenczynem, który wygrała 1:0 po bramce Milety Rajovicia z rzutu karnego. Tego dnia zabrakło jednak Colaka. Jak przekazał po meczu Marek Papszun, lekarze stawiają sprawę jasno: niezbędne będzie prawdopodobnie przeprowadzenie operacji.
Trener Legii nie krył rozgoryczenia: „To wejście bramkarza było dość brutalne, takie są te pseudo uroki sparingów, że nie ma tu kartek i zawodnicy na więcej sobie pozwalają”. Słowa szkoleniowca oddają atmosferę niepokoju wokół urazu. Sam Papszun potwierdził przy okazji, że u Chorwata doszło do pęknięcia kości jarzmowej. Dodał jednak, że mimo fatalnych okoliczności uraz nie musi oznaczać bardzo długiej przerwy: „Antonio ma pęknięcie kości jarzmowej i chyba będzie to szło w kierunku operacji. Nie jest to natomiast aż tak poważny problem, mimo tego, że źle to wyglądało”.